Wiedźmin 4 – kiedy premiera? Wszystko o nowej grze CD Projekt RED

Autor
Michał "Pajdos" Pajda
Michał Pajda jest autorem treści gamingowych, współpracującym z największymi w Polsce portalami technologiczno-growymi. W wolnym czasie streamuje gry wideo na Twitchu, gdzie prowadzi transmisje pod pseudonimem "Pajdos".
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
4.7/5 - (4 głosy)
| autor: Michał "Pajdos" Pajda |Przeczytasz w 6 minut
Zwiększ rozmiar tekstu
Wiedźmin 4 – kiedy premiera? Wszystko o nowej grze CD Projekt RED

Czy historia Geralta z Rivii się skończyła? A może Rzeźnik z Blaviken powróci w glorii i chwale, ratując nastroje wśród inwestorów CD Projektu i fanów twórczości polskiego dewelopera? Oto, co dziś wiemy o kolejnej grze w wiedźmińskim uniwersum!

Spis treści:

Po premierze Cyberpunka 2077 jeszcze dobitniej widać, że to wiedźmiński świat jest dla studia CD Projekt RED tym, czym woda dla ryb i śmierdzące wysypisko dla Zeugla. Polacy doskonale odnajdują się w tworzeniu gier osadzonych w uniwersum słynnej sapkowskiej sagi o najemnych zabójcach potworów, a kolejne gadżety przygotowane z myślą o fanach (figurki, ubrania, a nawet nowa gra planszowa, która osiągnęła spektakularny sukces w crowdfundingu) zapewniają deweloperowi stały dopływ gotówki.

Kwestią czasu było więc rozpoczęcie prac nad kolejną odsłoną cyklu. I chociaż zapowiedź nowej gry osadzonej w wiedźmińskim uniwersum była dość skromna – w social mediach zajawiona zaledwie jedną grafiką – Internet eksplodował domysłami na temat tego, o czym może opowiadać kolejny projekt CD Projekt RED. Poniżej prezentujemy to, co na temat Wiedźmina 4 już wiemy, a także czego domyśla się wierna społeczność.

Wiedźmin 4 a szkoła Rysia

Elementem, który do czerwoności rozpalił fantazję fandomu, była… grafika przedstawiająca medalion w śniegu (zdjęcie główne artykułu). Wisiorowi towarzyszył napis „rozpoczyna się nowa saga”, opatrzony wiedźmińskim logotypem. Wystarczyło to, aby rozpoczęły się internetowe śledztwa, mające na celu wyciągnięcie ze wspomnianej grafiki jak najwięcej informacji.

Pierwsza batalia wśród fanów rozgorzała w kontekście próby uściślenia, jaki zwierz widnieje na medalionie. Jedni optowali za kotem, inni temu przeczyli, sugerując, że musi to być ryś. Tę drugą opcję potwierdził na Twitterze pracujący w CD Projekt RED Robert Malinowski.

Oznacza to, że twórcy nie zamierzają ograniczać się do wiedźmińskiego kanonu, sięgając po inspiracje suflowane przez twórczość fanowską. Pomysł na cech rysia, do którego założycieli zaliczyć można m.in. Lamberta i Keirę Metz, został zaproponowany przez internautów. Co jeszcze twórcy mogliby zaczerpnąć od fanów? W tej chwili trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale sam fakt, że CD Projekt RED temu hołduje, to dobry prognostyk.

Wiedźmin 4 z Geraltem? A może z Ciri?

W tej chwili problemów nastręczać może również – oparte o zaledwie jedną grafikę –  dywagowanie na temat fabuły. Jeśli przyjąć założenie, że faktycznie punktem wyjścia dla nowej historii będzie szkoła rysia, między bajki należy włożyć pomysł, aby to Vesemir był grywalnym protagonistą (bo czasów założenia szkoły rysia staruszek zwyczajnie nie dożył). Trudno też podejrzewać, aby bohaterem miał być znów Geralt – w końcu na grafice wyraźnie napisano „rozpoczyna się nowa saga”… Chyba że chodzi o nową serię przygód białowłosego, ale to raczej wątpliwe rozwiązanie. Mało prawdopodobną kandydatką na heroinę jest również Ciri – świetnie sprawdzająca się jako bohaterka drugoplanowa, ale (szczególnie na tle Geralta) mogąca wypaść blado w roli protagonistki. W Dzikim Gonie fragmenty rozgrywki, w których przejmujemy nad nią kontrolę, są najsłabszymi momentami w całej grze.

Do koncepcji szkoły rysia pasuje natomiast Lambert. W dodatku jest on charyzmatycznym bohaterem, mogącym przeżyć niemniej ciekawe przygody, co Gwynbleidd.

Wiedźmin 4 Lambert

Mnóstwo fanów chciałoby również zobaczyć wiedźmiński trening – być może w formie rozbudowanego prologu wprowadzającego w tajniki gameplayu? Próba traw, eksperymenty z mutagenami, treningi na mordowni, ponadto relacje z innymi młodymi wiedźminami i zarysowanie wątku mentorskiego z jeszcze nieleciwym Vesemirem – wszyscy byliby ukontentowani takim rozwojem wypadków. W końcu moglibyśmy zobaczyć znajome twarze w odmłodzonych wersjach. Taki start z bohaterami, których darzymy sympatią, to całkiem niezły wstęp do epickich przygód na szlaku, prawda?

Wśród zachwytów nad powstającym Wiedźminem 4 przewijają się również głosy pełne obaw o to, czy CD Projekt RED nie pokusi się o kształtowanie protagonisty na modłę uniwersalnego cyberpunkowego V. Nowy wiedźmin musi być „jakiś” – posiadać swoje przywary i zalety oraz charakteryzować się cechami, za które pokochamy go równie mocno, co mruka Geralta. Customizacja bohatera wymusi natomiast na twórcach wypranie go z cech szczególnych, które mogłyby mieć ogromny wpływ na fabułę, a przecież atutem wiedźminów od RED-ów są soczyste linie dialogowe i wyraziste postaci.

Wiedźmin 4 Geralt

Unreal Engine 5 = wiedźmińskie skiny w Fortnite?

Polacy wycisnęli z REDengine – autorskiego silnika, na którym hulał m.in. bajecznie wyglądający Wiedźmin 3 i mający swoje momenty Cyberpunk 2077 – wszystko, co najlepsze. Technologia jednak jest nieustannie rozwijana i dziś graczom miękną kolana przede wszystkim na widok wodotrysków, które uwidaczniają materiały prezentujące możliwości Unreal Engine 5. Nie dziwi więc decyzja twórców, aby kolejna część wiedźmińskiej serii korzystała właśnie z tego, topowego dziś rozwiązania, które jeszcze przez wiele lat będzie wytyczać gamingowe trendy. Twórcy ogłosili to na swojej stronie internetowej, dodatkowo informując o zacieśnianiu partnerstwa z Epic Games.

Czy współpraca ta oznacza wyłączność Epic Games Store w kontekście dystrybucji gier poza GOG-iem? A może do czasu premiery platforma CD Projektu przestanie istnieć i EGS będzie mógł cieszyć się pełną wyłącznością? No i co ze skórkami do Fortnite’a, bo na innych płaszczyznach również kolaboracja między firmami może przecież obowiązywać? Nie znamy jeszcze odpowiedzi na te pytania.

Na szczęście oprócz kwestii licencyjnych Epic Games oferuje wsparcie w pracy z silnikiem, co zapewne wpłynie pozytywnie na tempo prac nad samą grą. Być może dzięki temu nie będziemy musieli czekać tak długo na nowego Wieśka.

Wiedźmin 4 premiera
Fanowska grafika Geralta autorstwa Julena Urrutia. Źródło: https://www.artstation.com/artwork/GAgkB

TO KIEDY PREMIERA WIEDŹMINA 4?!

Adam Kiciński jeszcze w 2020 roku zdradził, że CD Projekt RED planuje rozpocząć prace nad kolejnym singlowym RPG-iem osadzonym w uniwersum stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego. Raczej nie musimy więc martwić się, że REDzi spróbują wpasować się w trend gier-usług lub sieciowych MMO. W końcu koncepcja ta nie wyszła w przypadku Cyberpunka 2077.

Na razie powstał koncept nowego Wiedźmina, ale według Kicińskiego właściwe opracowywanie gry ma potrwać aż cztery lata i tak na dobre wystartuje dopiero po zakończeniu prac nad Cyberpunkiem.

A te niestety zaliczyły jeszcze przed premierą sporą obsuwę (opóźniano termin wydania gry trzykrotnie). Historia V, Johnny’ego Silverhanda i reszty spółki wciąż jest niepołatana, nie mówiąc już o mających jeszcze powstawać DLC.

Wraz z pojawieniem się tej pojedynczej grafiki w mediach społecznościowych, na stronie thewitcher.com upubliczniono informację o tym, że prace nad Wiedźminem 4 trwają. Od kiedy? Tego nie wiadomo. Jason Slama, główny reżyser gry, podał na LinkedIn, że zajmuje się „reżyserią następnej wielkiej gry AAA z wiedźmińskiego uniwersum” od czerwca 2021 roku. Ile z tego czasu zajęła preprodukcja? Tego również nie wiemy, ale informacja ta jest kolejną wskazówką sugerującą, że nowy Wiedźmin może zaskoczyć nas wszystkich szybciej, niż sądzimy.

Warto nadmienić, że Kiciński wspomniał również, iż gra nie będzie nosić tytułu Wiedźmin 4. Na tę chwilę posługujemy się co prawda tym nazewnictwem, ale to robocze określenie, które praktycznie cały gamingowy świat przyjął dla uproszczenia komunikacji, przynajmniej do czasu ujawnienia oficjalnego tytułu lub podtytułu.

Kiedy premiera Wiedźmina 4?

Jaki będzie Wiedźmin 4… zobaczymy za jakiś czas

Na tę chwilę każda niepotwierdzona teoria jest plotką… a może Płotką? Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość, bo choć z przewidywaniami takimi można oczywiście trafić, na co liczę w przypadku historii Lamberta, tak w tym momencie to jedynie wróżenie z fusów.

Jedno jest pewne – REDzi nauczyli się sporo, zarówno dzięki premierze Wiedźminów, jak i Cyberpunka 2077. Wiedzą, jakie są ich zarówno mocne, jak i słabe strony. Życzę więc sobie i każdemu z Was, abyśmy za tych kilka lat mieli wystarczająco dobre maszyny – lub przyzwoitą rezerwę na koncie bankowym do ich zakupienia – aby móc cieszyć się graficznymi wodotryskami i obłędnie dobrą fabułą, oczywiście ocenianą w Polsce i na świecie na maksimum możliwych oczek recenzenckich.

Więcej o dobrych maszynach do gier:
Co musi mieć komputer gamingowy w 2022 roku?
Google News KTG

Mogą Cię zainteresować:

Czytaj Więcej