
Wiedźmin 4 rozwijany jako Project Polaris jest już w głównej fazie produkcji, a CD Projekt RED pokazuje kierunek serii na Unreal Engine 5. Zebraliśmy kluczowe informacje o tym, kiedy najbardziej realna jest premiera, platformach i tym, co wynika ze zwiastuna oraz pokazu technologicznego. Sprawdzamy też rolę Ciri, nowe elementy rozgrywki, podejście do mikrotransakcji i możliwy powrót Geralta w ramach nowego Wiedźmina.
Spis treści:
CD Projekt RED nie podał oficjalnej daty premiery, ale najpewniej Wiedźmin 4 zadebiutuje w 2027 roku. Prace nad grą (Project Polaris) rozpoczęły się na początku 2022 roku, a studio szacuje, że produkcja zajmie 4-5 lat. Oznacza to, że premiera w 2027 roku jest najbardziej prawdopodobna. Gra weszła już w główną fazę produkcji, co oznacza, że opracowano kluczowe elementy, takie jak fabuła i postaci, a zespół skupia się teraz na realizacji.
Na początku warto zaznaczyć, że CD Projekt RED również w tym przypadku jeszcze niczego nie potwierdził. Możemy jednak spodziewać się dostępności na PC, a także konsolach najnowszej generacji, czyli PlayStation 5 i Xboxie Series X/S. Fani Sony mogą czuć się tym bezpieczniej, że to właśnie na PS5 zostało wykonane demo technologiczne zaprezentowane w trakcie Unreal Fest Orlando 2025. O premierze na Xboxa możemy domyślać się jedynie na podstawie wydania na tę platformę poprzedniej części serii, a także Cyberpunka 2077.
Pozostaje również pytanie, czy premiera Wiedźmina 4 nie poprzedzi wydanie kolejnej generacji konsol. W tym przypadku trudno przewidzieć, na jaki ruch zdecyduje się CD Projekt RED. Warto jednak ponownie przywołać Cyberpunka 2077, który wyszedł tuż po premierze PS5 i Xboxa Series X/S – a mimo to pojawił się również na PS4 i Xboxie One.
Dość nieoczekiwanie w ramach Unreal Fest Orlando 2025 otrzymaliśmy pierwszy pokaz Wiedźmina 4 na Unreal Engine 5. Warto jednak wspomnieć, że nie jest to zapis z rozgrywki, a jedynie technologiczna demonstracja silnika. W sieci można spotkać wiele pozytywnych opinii na temat pokazanego fragmentu, który nie ma co ukrywać – prezentuje się zjawiskowo.
Nagranie skupia się na Ciri wykonującej wiedźmińskie zadanie. Fragment pokazuje bohaterkę tropiącą mantikorę na terenach Koviru, które słyną z górzystych widoków i lasów. Na pokazie nie zabrakło większego skupiska ludzi, a także wiernej towarzyszki wiedźminki – klaczy Kelpie.
Mamy nadzieję, że twórcy z CD Projekt RED ujarzmią moc drzemiącą w Unreal Engine 5 i dopracują Wiedźmina 4 do tego stopnia, by nie pojawiały się problemy techniczne, z których znany jest wspomniany silnik. Przedstawiciele studia zaznaczają jednak, że zaprezentowany fragment nie prezentuje ostatecznego wyglądu Wiedźmina 4. Modele postaci, środowisko, animacje – wszystko, co widać na filmiku, może różnić się od tego, co zobaczymy w finalnej wersji.
Wypowiedź mogłaby sugerować, że do premiery, której daty jeszcze nie znamy, gra doczeka się pogorszenia jakości grafiki. Sebastian Kalemba, dyrektor wykonawczy Wiedźmina 4, odpowiedział na platformie X na jeden z postów dotyczących możliwego downgrade’u – napisał: „spokojnie”.
Chociaż uniknięcie downgrade’u wydaje się mało prawdopodobne, to warto wspomnieć, że zaprezentowane podczas pokazu tech demo zostało nagrane na podstawowej wersji PlayStation 5. Na paroletniej już konsoli uzyskano stabilny wynik 60 FPS-ów w 4K z ray tracingiem. Trzeba jednak podkreślić, że obraz był wewnętrznie renderowany w rozdzielczości 900p i skalowany za pomocą technologii TSR silnika Unreal do 1440p. Niemniej projekt ten może być kamieniem milowym dla gier RPG z otwartym światem.
Wiedźmin 4 to początek nowej trylogii, której kolejne odsłony mają wychodzić co 3 lata. Oficjalnie potwierdzono, że główną bohaterką będzie Ciri, która przejdzie Próbę Traw i stanie się pełnoprawną wiedźminką z cechu Rysia. Ten temat spotyka się z różnymi reakcjami ze strony graczy, którzy często twierdzą, że dorosła kobieta nie mogłaby przeżyć wspomnianego doświadczenia. Sam Sapkowski stwierdził jednak, że nigdy nie powiedział, że Ciri nie może przejść Próby Traw, a deweloperzy potwierdzają, iż jej się to udało. Gra skupi się na tym, co naprawdę oznacza bycie wiedźminem, oferując walkę z potworami, trudne wybory moralne i konfrontacje z innymi postaciami.
Akcja gry prawdopodobnie rozegra się na północy kontynentu – wskazują na to śnieżne krajobrazy i monety widoczne w zwiastunie, a także późniejsze materiały, takie jak opisane powyżej demo technologiczne.
Potwierdza to również poniższy filmik opublikowany na oficjalnym kanale YouTube The Witcher, z którego dowiadujemy się, że miejsce akcji pierwszego zwiastuna to odizolowana od reszty świata wioska Burzyny, znajdująca się właśnie na północy.
Nie znamy jeszcze pełnej fabuły, ale wiemy, że pojawi się postać Branko (grana przez Jake’a Lamperta), prawdopodobnie kolejny wiedźmin. Możliwe, że w grze zostanie poruszony wątek Przekleństwa Czarnego Słońca i powrotu Lilith.
CD Projekt RED i Platige Image w nowym materiale opowiedzieli nam, w jaki sposób został stworzony pierwszy zwiastun Wiedźmina 4. Niektórzy uznali, iż na rzeczonym wideo Ciri ma nowy wizerunek, ale ta informacja szybko została zdementowana. To nadal ta sama Cirilla z opublikowanego trailera, a różnice w jej odbiorze wynikają z różnych detali, takich jak oświetlenie.
Uwagę zwraca jednak co innego – na filmiku pada bowiem obietnica trudnych decyzji, przed którymi staniemy, wcielając się w Ciri. Zamiast czarno-białych sytuacji należy spodziewać się wielu odcieni szarości, podobnie jak to do tej pory w Wiedźminie bywało. W dodatku sama bohaterka będzie odbierała wydarzenia inaczej niż Geralt – co sprawi, że tak samo inne mają być jej działania.
CD Projekt RED chce, aby Wiedźmin 4 był czymś więcej niż odświeżoną wersją Dzikiego Gonu. Prezes Michał Nowakowski podkreślił, że studio stawia na nowe mechaniki, zamiast powielać sprawdzone rozwiązania.
Pierwszy zwiastun sugeruje nowy system walki – Ciri korzysta w nim z łańcucha, co może wskazywać na nowe typy broni. Gra zaoferuje też więcej opcji rozwoju postaci, zwłaszcza w zakresie magii i stylu starć. Jak dokładnie to zostanie rozwiązane – przez drzewko umiejętności, magiczne przedmioty czy nowy ekwipunek – na razie pozostaje tajemnicą.

Decyzje gracza ponownie odegrają kluczową rolę, wpływając na fabułę i losy postaci. Już teraz wiadomo, że los Mioni, bohaterki z trailera, będzie zależał od naszych wyborów.

Twórcy obiecują także najwyższy poziom immersji w serii. Według reżysera gry, Sebastiana Kalemby, NPC będą bardziej realistyczni – każdy ma mieć własne życie, co sprawi, że świat gry stanie się jeszcze bardziej wiarygodny.
Co powróci? Z doniesień spodziewamy się, że w grze nie zabraknie Gwinta, czyli karcianki, która stała się bardzo miłym urozmaiceniem dla poszukiwań Ciri w Wiedźminie 3. Najwyraźniej ponownie będzie odpoczynkiem od głównej akcji, ale szczegółów na ten temat na razie nie ujawniono.
Oczekiwania graczy urosły również w kwestii zadań. W sieci pojawiły się informacje o tym, że stanowisko Senior Quest Designera w studiu CD Projekt RED objął Karel Kolmann, znany ze swojego udziału przy tworzeniu Kingdom Come: Deliverance. Jako że średniowieczna gra Warhorse Studios znana jest ze świetnych questów, fani Wiedźmina spodziewają się, że zatrudnienie Kolmanna dobrze wpłynie na jakość przygód Ciri.
Wszystko wskazuje na to, że Geralt odegra swoją rolę w nowej historii, ale raczej nie będzie grywalną postacią. Potwierdza to wypowiedź Douga Cockle’a, który użyczył głosu Geraltowi w angielskiej wersji językowej. W dość enigmatyczny sposób aktor poświadczył, że Geralt, mimo że znajdzie się w kolejnej grze, nie będzie jej główną postacią. Podobne słowa padły z ust Sebastiana Kalemby, reżysera Wiedźmina 4. Stwierdził on, że Geralt w jakimś stopniu pojawi się w najnowszym projekcie umiejscowionym w świecie Andrzeja Sapkowskiego.

CD Projekt RED porzucił autorski REDengine na rzecz Unreal Engine 5, co oznacza duży technologiczny skok. Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077 wycisnęły maksimum z własnego silnika studia, ale dalszy rozwój wymagał nowego narzędzia.
Unreal Engine 5 oferuje zaawansowaną fizykę, realistyczne oświetlenie i bardziej szczegółowe otoczenie, co powinno przełożyć się na jeszcze większą immersję. Twórcy nawiązali nawet współpracę z Epic Games, by dostosować UE5 do gier z otwartym światem, co sugeruje, że Wiedźmin 4 może wyglądać lepiej niż cokolwiek, co dotąd stworzyło studio.
Gracze obawiają się o optymalizację gry, jako że silnik jest dość wymagający dla komputerów i przede wszystkim dla obecnej generacji konsol. Dodatkowo fani wciąż nie zapomnieli producentom potknięć przy premierze Cyberpunka 2077. Na ten moment jednak wszystkie informacje spływające od CD Projektu RED wskazują na to, że studio poświęca dużą uwagę kwestiom technicznym.
Mikrotransakcje w grach single player notorycznie spotykają z dużą niechęcią. Gracze zdecydowanie wolą, gdy produkcje tego typu nie mają ukrytych dodatkowych płatności. Na szczęście CD Projekt RED rozumie tę sytuację doskonale. Dyrektor finansowy CDP, Piotr Nielubowicz, podczas czatu inwestorskiego wypowiedział się na temat mikrotransakcji.
Jak się okazuje, twórcy nie widzą sensu zamieszczania tego rodzaju płatności w grach z kampanią dla pojedynczego gracza. Co innego w przypadku projektów multiplayerowych. Jako że Wiedźmin 4 nie będzie produkcją wieloosobową, nie musimy obawiać, że znajdziemy w nim jakiekolwiek mikrotransakcje.
Początkowo plotki głosiły, że nowa gra nie będzie nosić tytułu Wiedźmin 4. CD Projekt RED długo unikał tej nazwy, sugerując, że będzie to nowy rozdział w serii. Jednak na gali The Game Awards 2024 to właśnie pod taką nazwą ujrzeliśmy kolejną odsłonę wiedźmińskiej serii. Nie zmienia to faktu, że czeka nas zupełnie nowa przygoda, której akcja rozegra się najprawdopodobniej parę lat po wydarzeniach z Wiedźmina 3.
Co ciekawe, CD Projekt RED zaznaczył, że nowa gra będzie przystępna dla graczy, którzy nie znają serii Wiedźmin. Jeśli ktoś nie miał okazji czytać książek, oglądać serialu lub po prostu zagrać w przygody Geralta, to nic straconego. Wiedźmin 4 tworzony jest tak, aby był punktem wyjścia dla nowych osób.
Mogą Cię zainteresować: