Gracz odnalazł pewien szczegół po 400 godzinach w Wiedźminie 3

| autor: Patryk Manelski | Przeczytasz w 1 minutę
Zwiększ rozmiar tekstu
Gracz odnalazł pewien szczegół po 400 godzinach w Wiedźminie 3

Od premiery Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu minęło już osiem lat. W międzyczasie produkcja wzbogaciła się o dwa pełnoprawne dodatki. Wydawać by się mogło, że po takim czasie dzieło CD Projekt Red zostało ograne na wszelkie możliwe sposoby i nie oferuje już żadnych sekretów czy tajemnic. Okazuje się jednak, że Wiedźmin 3 nadal potrafi zaskoczyć, co udowodnił pewien gracz.

Po 400 godzinach w Wiedźmin 3 odkrył pewien szczegół

Jeden z fanów Wiedźmina 3 spędził z grą ponad 400 godzin. Mogłoby się wydawać więc, że odkrył wszystko, co tytuł ten oferuje. Jest jednak inaczej, ponieważ niedawno natknął się on na ukrytego NPC. W okolicach Skellige spotkał przykutego do skały człowieka imieniem Yorg, który na pierwszy rzut oka przypomina Prometeusza z mitów.

Postać niezależna była naga i skazana na śmierć. Stanowi ona część zadania pobocznego o nazwie „Zbrodnia i kara”. W ramach misji możemy uwolnić Yorga, którego niesłusznie oskarżono o morderstwo – jeśli to zrobimy, to obiecuje on pomóc Geraltowi, gdy tylko ponownie się spotkają. I tutaj teoretycznie kończy się nasza przygoda, ponieważ gracze nigdy nie spotykają na swej drodze uwolnionego nieszczęśnika.

Jeśli udasz się do górskiej wioski Rogne, odnajdziesz w niej grób mężczyzny ze wspomnianego morderstwa, a także grupę żałobników, rzucających nieco światła na historię postaci niezależnej. Okazuje się, że za przywiązanie Yorga do skały odpowiada jego młodsza siostra, która przez swoje kłamstwo wplątała go w tarapaty. Teraz zaś stara się na próżno przekonać wszystkich o niewinności Yorga. Jest to drobny detal, który nie wpływa bezpośrednio na rozgrywkę, ale udowadnia, jak pieczołowicie CD Projekt Red podeszło do Wiedźmina 3.

Może Cię zainteresować:

Komputronik Gaming Google News
Jego życiem jest wirtualna farma na której może hodować cyfrowe pomidory. Swój wolny czas ładuje również w gry MMO, bo kocha interakcję z innymi graczami. Nie ma znaczenia, czy chodzi o walkę, handel, współpracę, czy zwykłą rozmowę – ten element bawi go najbardziej. Jeśli z jakiegoś powodu nie ma dostępu do Sieci, daje nura do świata mang oraz fantastyki, zwłaszcza tej polskiej.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (2 głosy)

Czytaj Więcej


Czytaj NANO