The Elder Scrolls 6 – kiedy premiera? Wszystko, co wiemy o TES 6

| autor: Krzysztof Mysiak | Przeczytasz w 7 minut
Zwiększ rozmiar tekstu
The Elder Scrolls 6 – kiedy premiera? Wszystko, co wiemy o TES 6

The Elder Scrolls jest bez wątpienia jedną z najpopularniejszych serii w świecie gier wideo. Dotychczasowe części sprzedały się w wielomilionowym nakładzie, zdobyły ogromne uznanie i liczne branżowe nagrody. Nic więc dziwnego, że The Elder Scrolls 6 jest tak bardzo wyczekiwane przez wielu, wielu graczy, a oczekiwania po kultowym już Skyrimie są olbrzymie.

Niestety poza szczątkowymi informacjami i potwierdzeniem, że „szóstka” powstaje, nie otrzymaliśmy do tej pory zbyt wielu szczegółów na jej temat. Nie brakuje jednak ciekawych spekulacji i plotek na temat tego, jak może wyglądać gra. Poniżej zbieramy wszystkie najważniejsze wiadomości dotyczące The Elder Scrolls 6.

Pierwsza oficjalna „zapowiedź” TES 6

Oficjalna zapowiedź TES VI nastąpiła w połowie 2018 roku. Tak naprawdę jednak słowo „zapowiedź” zostało tu nadużyte. Powyższy 36-sekundowy filmik, który został wtedy pokazany, miał za zadanie przekazać zniecierpliwionym graczom wiadomość, którą można streścić do jednego, krótkiego zdania: „The Elder Scrolls 6 powstanie”. Ni mniej, ni więcej. Bethesda już wcześniej wyklarowała, że ta „zapowiedź” wcale nie oznacza rychłej premiery gry. Pierwsze w kolejce miały być Fallout 76 (wydany jesienią 2018 roku) i Starfield (z debiutem we wrześniu 2023 r.).

Kiedy wyjdzie The Elder Scrolls 6?

Ostatnich wskazówek na temat terminu premiery The Elder Scrolls VI dostarczył Phil Spencer. Zeznając przed sądem w sprawie przejęcia Activision Blizzard przez Microsoft Szef marki Xbox (pod którą podlega Bethesda) wyraził przekonanie, że premiera The Elder Scrolls 6 odbędzie się nie wcześniej niż za pięć lat.

Pojawiają się też informacje, że The Elder Scrolls VI zadebiutuje nie wcześniej niż w 2026 roku, co pasuje do słów Spencera.

Gdy przyjdzie do ostatecznego wyznaczania daty wydania The Elder Scrolls 6, niebagatelną rolę odegra też The Elder Scrolls Online. O ile dla graczy te dwie pozycje nie są równoważne, o tyle wydawca patrzy inaczej na to zagadnienie. Dla firm Microsoft i ZeniMax Media (właścicieli Bethesdy Softworks) rynkowa koegzystencja takich dwóch tytułów oznaczałaby tzw. kanibalizację jednego przez drugi. Dlatego spodziewam się nacisków na deweloperów, by nie wyłaniali się z cienia z następcą Skyrima, dopóki kondycja TES Online nie zacznie słabnąć.

TES Online zagospodarowało większą część Tamriel, więc dla The Elder Scrolls 6 może zabraknąć miejsca.
TES Online zagospodarowało większą część Tamriel, więc dla szóstej odsłony serii może zabraknąć miejsca.

Ponieważ Bethesda Game Studios nie zwykło uprawiać tzw. multitaskingu – tj. tworzyć z pełną mocą więcej niż jednej dużej gry naraz – prace nad The Elder Scrolls 6 prawdziwie rozpoczną się dopiero, gdy kosmiczne RPG dostanie należyte wsparcie po premierze. I chociaż koncepcyjna część przygotowywania następcy Skyrima najpewniej jest już w toku – a może i nawet ma się ku końcowi – miną jeszcze lata, zanim gra powstanie. Ile? Nie mniej niż cztery bądź pięć – to pewne, zważywszy jak przebiegał cykl produkcyjny Starfielda.

Niewykluczone też, że twórcy ze studia Bethesda Softworks będą chcieli podjąć podobne działania, co w przypadku premiery Fallouta 4. Przypomnijmy, że wieści na temat postapokaliptycznej gry zaczęły napływać dopiero kilka miesięcy przed jej premierą. Wygląda na to, że deweloper ma identyczny plan względem The Elder Scrolls VI. Tak przynajmniej wynika ze słów byłego pracownika Bethesdy, Bruce’a Nesmitha (vide GamesRadar). 

Firma dostała wiele ciosów za brak potwierdzenia prac nad The Elder Scrolls VI. Tylko gniew fanów sprawił, że Todd wyjawił, iż produkcja powstaje. Ale założę się, że nie usłyszycie zbyt wielu szczegółów prędzej niż sześć miesięcy przed premierą – i tak to powinno wyglądać. Myślę, że to najlepsze podejście, które sprawdziło się wcześniej”.

The Elder Scrolls 6 wyszło z preprodukcji

W wywiadzie, którego Peter Hines, prezes Bethesdy, udzielił stronie Vandal, możemy przeczytać, że The Elder Scrolls VI weszło w fazę aktywnej produkcji. Oznacza to, że część zespołu została przydzielona do tego zadania. Bethesda wciąż jednak skupia się na Starfieldzie – bo grę czeka wsparcie popremierowe w postaci dodatków i naprawy błędów – ale i w produkcji następcy Skyrima nastąpił przełom.

Pete Hines szybko jednak dodał, że wciąż jest to wczesna faza produkcji i nieprędko pojawią się nowe wieści na temat The Elder Scrolls 6. Najpierw będziemy musieli poczekać, aż Bethesda uzna Starfielda za zamknięty rozdział, a następnie poczyni znaczące kroki w procesie produkcyjnym nowszej gry. Najpewniej oznacza to, że kolejny TES nie pojawi się wcześniej niż za 5 lub 6 lat. A i to pod warunkiem, że firma nie postanowi wspierać Starfielda dłużej, niż początkowo planowała.

Niemniej były to ekscytujące wieści, na które fani serii czekali długie lata. Teraz pozostaje trzymać kciuki za to, by twórcom nic nie stanęło na przeszkodzie w realizacji tego ambitnego projektu, który poprzeczkę ma i tak zawieszoną bardzo wysoko. Mimo ponad 10 lat na karku Skyrim może bawić lepiej niż niejedna nowsza gra, choćby z uwagi na przekonującą kreację świata zdającego nie skupiać się na graczu i olbrzymią wolność, jaką tam dysponujemy.

Co już wiemy The Elder Scrolls 6?

Tak naprawdę nic konkretnego jeszcze nie wiemy o TES 6. Gdy deweloperzy z Bethesda Game Studios – z Toddem Howardem na czele – są brani na spytki, w ich ogólnikowych słowach pobrzmiewają tylko mgliste przesłanki, że nadchodząca gra będzie wielka, przełomowa i przewyższy Skyrima. Ale wiecie, jak to jest z PR-ową mową twórców.

We wspomnianym 36-sekundowym teaser trailerze widzieliśmy przelot kamery nad tajemniczą krainą – łąkami, górami, miastami. Fani błyskawicznie rozwinęli mapy i zaczęli dopasowywać to, co zobaczyli, do poszczególnych regionów kontynentu Tamriel (albo i szerzej: świata Nirn).

Już Skyrim miał mocno zręcznościowy system walki, ale sporo brakowało mu do finezji gier akcji.
Już Skyrim miał mocno zręcznościowy system walki, ale sporo brakowało mu do finezji gier akcji.

Często wskazywanymi kandydatami na miejsce akcji były prowincje Hammerfell lub Wysoka Skała (albo obie razem), które mają klimat zbliżony do umiarkowanego i są o tyle nieprzypadkowe, że wystąpiły w The Elder Scrolls II: Daggerfall z 1997 roku.

Ja jednak sądzę, że ów teaser trailer nie był żadną wskazówką – raczej wymodelowanym naprędce „generycznym” krajobrazem w realiach fantasy, mającym posłużyć za pożywkę dla wyobraźni. Wszak został opublikowany pięć lat temu, a do premiery gry zostało kolejne pięć (mniej więcej). Przez dekadę twórcy mogli jeszcze dziesięć razy zmienić zdanie co do tego, gdzie osadzą akcję The Elder Scrolls VI.

Spodziewałbym się – choć to tylko spekulacja – że Bethesda Game Studios zechce wybrać region, który nie wystąpił w TES Online. A ponieważ ZeniMax Online przez najbliższe pięć lat może pokryć prawie całe Tamriel, nie zdziwiłbym się, gdyby postanowiono przenieść serię na któryś z innych kontynentów, które dotąd spowijała aura tajemnicy (np. Akavir, Atmora, Pyandonea). Taka „rewolucja” posłużyłaby też twórcom za skuteczny środek nakręcania ekscytacji fanów na grę.

TES 6 odziedziczy wiele ze Skyrima

Wygląda na to, że The Elder Scrolls 6 wykorzysta również pomysły ze Skyrima. Były pracownik Bethesdy, Bruce Nesmith, jest przekonany, że system expienia będzie oparty o to, co widzieliśmy w The Elder Scrolls 5. Podobny model dostępny był w Starfieldzie, tylko zmodyfikowano go tak, aby bardziej pasował pod tematykę sci-fi. Niemniej rdzeń rozwoju postaci i zdobywania przez nią kolejnych poziomów pozostał bez zmian.

Nie oznacza to oczywiście braku zmian w The Elder Scrolls 6. Nowa gra rozbuduje stare pomysły i wprowadzi dodatkowe elementy, aby progresja była znacznie przyjemniejsza. Niemniej Bruce Nesmith wierzy, że u swojej podstawy będzie to po prostu Skyrim, ale uwspółcześniony. To w zasadzie dobra informacja, bo ten pomysł na levelowanie herosa jest zwyczajnie sprawdzony i sprawdza się w grach Bethesdy. Na żadną rewolucję pod tym względem nie ma co liczyć. Zwłaszcza że fani marki ponoć chcieliby tego samego, ale z większym rozmachem – The Elder Scrolls 6 ma być Skyrimem, ale lepszym.

The Elder Scrolls 6 – gameplay

Nie ulega wątpliwości, że TES VI zachowa wszystkie filary Skyrima i jego poprzedników. Można liczyć na rozległy i „żyjący” otwarty świat, widok pierwszo- i trzecioosobowy, rozbudowany system rozwoju postaci, wszechstronne wsparcie dla modów czy mnogość frakcji, do których można dołączyć. Ponadto gry stworzone przez Bethesda Game Studios i wydane po Skyrimie – przede wszystkim Fallout 4 i Starfield – wskazują, jakich innowacji możemy oczekiwać.

W nowoczesnej grze nie może też zabraknąć craftingu, liczę szczególnie na powrót ikonicznej dla serii alchemii.
W nowoczesnej grze nie może też zabraknąć craftingu, liczę szczególnie na powrót ikonicznej dla serii alchemii.

Z pewnością twórcy będą dążyli do opracowania systemu walki jeszcze bliższego grom akcji. To ogólny trend panujący w praktycznie całym gatunku RPG, przed którym nie ucieka nawet Final Fantasy. Rynek wciąż nie jest nasycony grami FPP z „miodnie” zrealizowaną walką magią i mieczem, zatem Bethesda ma szansę dać popis na tym polu.

Inną pozycją obowiązkową w dzisiejszych grach z otwartym światem jest oddanie graczowi do dyspozycji własnej przestrzeni, którą może swobodnie personalizować. W Falloucie 4 odbudowywaliśmy osadę, w Starfieldzie dowolnie kształtujemy swój statek kosmiczny – a co znajdziemy w The Elder Scrolls VI? Cokolwiek to będzie, na pewno stanie się jednym z kluczowych elementów gry, rzutujących na inne jej aspekty (może nawet na miejsce akcji i przebieg fabuły).

Poza tym wysoce prawdopodobne jest pogłębienie mechanik rozwoju postaci, aby gracz miał co ulepszać i odblokowywać przez setki godzin. Spodziewam się też dalszych prac nad systemem losowego generowania zadań (Radiant Quest), który w Starfieldzie jest już w stanie umieszczać na drodze bohatera nie tylko „proceduralne” postacie, lecz także osady, posterunki czy inne lokacje.

The Elder Scrolls 6 może również być osadzone w żyjącym świecie. 
Seria The Elder Scrolls słynie z nacisku na tworzenie żyjących światów. 

Kto wie, może Bethesda zaprzęgnie do pracy coraz bardziej zaawansowaną sztuczną inteligencję i zgotuje nam przełom w dziedzinie wchodzenia w dynamiczne interakcje z wirtualnym światem oraz jego mieszkańcami? Myślę, że z taką innowacją społeczność graczy mogłaby oszaleć na punkcie The Elder Scrolls VI – a twórcy wynagrodziliby nam kilkunastoletnie czekanie na tę grę.

Czegokolwiek jednak nie chowają w zanadrzu deweloperzy, jedno jest pewne: premiera The Elder Scrolls 6 stanie się wielkim wydarzeniem i punktem odniesienia dla całej branży gier na wiele lat do przodu.

TES 6 będzie tytułem ekskluzywnym dla Xboksa?

Kolejne pytanie, które rozpala wielu graczy w kontekście szóstej odsłony cyklu The Elder Scrolls, brzmi: czy będzie to tytuł ekskluzywny dla konsol Xbox? Wszakże Bethesda jest obecnie w rękach Microsoftu, a Starfield ominął PlayStation. Osoby mające nadzieję, że mimo wszystko będą mogły zagrać w tego RPG-a na platformie firmy Sony, muszą – przynajmniej na razie – ją wstrzymać.

Jak bowiem donosi Stephen Totilo, dziennikarz serwisu Axios, w upublicznionych dokumentach przygotowanych pod rozprawę Microsoftu z Federalną Komisją Handlu, dotyczącej ostatnich przejęć giganta z Redmond, pojawiła się informacja, że The Elder Scrolls VI trafi wyłącznie na PC oraz konsole Xbox. Potwierdza to również Sony, które w oświadczeniu wystosowanym do brytyjskiego Urzędu ds. Konkurencji i Rynków podało, iż tuż po przejęciu Bethesdy przez Microsoft plany wydania TES VI zostały odłożone na półkę (via GamingBolt).

Ponadto w opublikowanych dokumentach znalazła się wspomniana już w tym artykule informacja, o tym że The Elder Scrolls VI zadebiutuje nie wcześniej niż w 2026 roku. To dość długi okres i musimy pamiętać, że wiele może się jeszcze zmienić, w tym kwestia ekskluzywności dla PC i konsol Xbox.

Mogą Cię Zainteresować:

Komputronik Gaming Google News
Entuzjasta gier samochodowych, fabularnych, oryginalnych i poważnych. Stały bywalec Toru Poznań, ale też zlotu miłośników fantastyki Tolk-Folk.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
4.7/5 - (21 głosów)

Czytaj Więcej


Czytaj NANO