• Wyłącz obrazy
    Włącz obrazy
  • Zwiększ czcionkę
  • Zmniejsz czcionkę
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-biały
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-żółty
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: żółto-czarny
  • Resetuj ustawienia

The Blood of Dawnwalker – kiedy premiera RPG od twórców Wiedźmina 3?

| autor: Paweł Woźniak | Przeczytasz w 6 minut
The Blood of Dawnwalker – kiedy premiera RPG od twórców Wiedźmina 3?

Już w 2026 roku z cienia wyłoni się The Blood of Dawnwalker – debiutancki projekt polskiego studia Rebel Wolves. Ta gra to coś więcej niż obietnica – to pokaz ambicji autorów, którzy wcześniej współtworzyli Wiedźmina 3: Dziki Gon i Cyberpunka 2077. Czy mają szansę powtórzyć sukces kultowych produkcji CD Projektu RED? 

W tym artykule zagłębiamy się w mroczny świat The Blood of Dawnwalker, wyjaśniamy, czym tak naprawdę jest ten ambitny projekt, na kiedy planowana jest premiera i dlaczego ten tytuł już teraz rozgrzewa wyobraźnię graczy na całym świecie.

level taniej 5

Kiedy wyjdzie The Blood of Dawnwalker?

Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami premiera The Blood of Dawnwalker planowana jest na 2026 rok. Studio Rebel Wolves nie sprecyzowało na ten moment dokładniejszej daty, co jest częstą praktyką w przypadku tak ambitnych debiutanckich projektów. Elastyczny termin pozwala twórcom na dopracowanie gry i upewnienie się, że ich pierwsza produkcja spełni wysokie oczekiwania graczy. 

The Blood of Dawnwalker ukaże się na PC oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Co więcej, w tytuł ten będziemy mogli zagrać w pełni po polsku – z dubbingiem i napisami w naszym rodzimym języku.

Czy The Blood of Dawnwalker to nowy Wiedźmin? (aktualizacja)

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy The Blood of Dawnwalker to duchowy następca Wiedźmina 3. Odpowiedź twórców jest jasna – nie. I to w najlepszym możliwym znaczeniu.

Podczas gdy Wiedźmin był epicką opowieścią o poszukiwaniu, podróży i ratowaniu świata, Dawnwalker zapowiada się jako intensywna walka o duszę, rozgrywająca się na znacznie bardziej kameralną skalę. Gra skupi się na osobistej historii i konsekwencjach, które dotykają bezpośrednio bohatera i jego otoczenie.

Nocne wypady Coena będą się różniły od wycieczek za dnia.
Nocne wypady Coena będą się różniły od wycieczek za dnia.

Zamiast gigantycznej, otwartej mapy dostaniemy „narracyjny sandbox” – mniejszy, ale gęsto wypełniony detalami, sekretami i wydarzeniami. Zamiast setek zadań pobocznych możemy się spodziewać questów, które będą miały realne znaczenie dla fabuły, oraz decyzji, które mogą zmienić losy przypadkowych osób. Świat The Blood of Dawnwalker ma mieć wielkość porównywalną do regionu Toussaint z dodatku Wiedźmin 3: Krew i wino.

W roli wampira Coen będzie musiał pamiętać o pożywianiu się, co zostanie powiązane z trudnymi wyborami moralnymi dotyczącymi tego, kogo zaatakować. Z kolei za dnia główny bohater stanie przed zadaniem prowadzenia śledztw i odkrywaniem różnych ścieżek bez uciekania się do przemocy. W ten sposób duży wpływ na misję będzie miało to, czy zajmiemy się nią w blasku słońca, czy pod osłoną nocy.

Coen zaoferuje różne możliwości, zależnie od wybranej formy.
Coen zaoferuje różne możliwości, zależnie od wybranej formy.

W przypadku dnia walka mieczem łączy elementy akcji z taktyką – i można to wykorzystywać gadżety i zaklęcia, by eksploatować słabości przeciwników. Z kolei starcia nocą są bardziej dynamiczne i intensywne, z wykorzystaniem nadprzyrodzonych, opartych na krwi zdolnościach, a najlepsi wrogowie dysponują pancerzami i bronią, które stanowią poważne wyzwanie. Twórcy przyznają, że inspiracją dla nich, jeśli chodzi o systemy walki, były Batman: Arkham Asylum (efektowność) oraz Kingdom Come: Deliverance i For Honor (decydowanie o kierunku atakowania, parowania czy blokowania).

Wszystko wskazuje na to, że Rebel Wolves celuje w zupełnie inną niszę niż CD Projekt RED. Chce konkurować głównie na głębię doświadczenia, a inspiruje się różnymi świetnymi produkcjami. Mamy szansę dostać grę, która przypomina klasyczne, fabularne RPG, ale z nowoczesną oprawą i systemami.

Z cienia Wiedźmina – kim są twórcy z Rebel Wolves?

Rebel Wolves to nazwa, która od pierwszego dnia budzi ogromne emocje. Studio, założone w lutym 2022 roku w Warszawie, to grupa weteranów polskiej branży gier. Na jej czele stoi Konrad Tomaszkiewicz, były reżyser Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu i szef produkcji Cyberpunka 2077. W skład zespołu weszły także inne kluczowe postacie, odpowiedzialne za unikalny klimat i sukces gier CD Projektu RED, w tym:

  • Bartłomiej Gaweł (dyrektor artystyczny),
  • Daniel Sadowski (reżyser dźwięku),
  • Jakub Marszałek (scenarzysta).

Ich doświadczenie przy tak dużych i cenionych produkcjach sprawia, że The Blood of Dawnwalker jest jednym z najbardziej wyczekiwanych debiutów ostatnich lat.

Co wiemy o rozgrywce i fabule? (aktualizacja)

The Blood of Dawnwalker to jednoosobowe, fabularne RPG akcji z otwartym światem, tworzone na silniku Unreal Engine 5. Jednak ten otwarty świat będzie trochę innych niż zazwyczaj, Rebel Wolves stawia bowiem na „narracyjny sandbox”. Co to oznacza w praktyce?

Dawnwalker zabierze nas do doliny Vale Sangora.
Dawnwalker zabierze nas do doliny Vale Sangora.

Akcja gry osadzona jest w gotyckiej, przerażającej dolinie Vale Sangora, inspirowanej wschodnioeuropejskim folklorem i wampirzymi legendami. Gracz wciela się w postać Coena, młodego mężczyzny, który za sprawą klątwy staje się Dawnwalkerem – człowiekiem za dnia i wampirem nocą. Ten podwójny żywot ma być kluczową mechaniką rozgrywki.

  • Za dnia Coen to człowiek, walczący o przetrwanie w świecie opanowanym przez zarazę i chaos, zbierający informacje i przygotowujący się na noc.
  • W nocy budzą się wampiryczne moce – Coen staje się potężny, ale i podatny na utratę człowieczeństwa.

Fabularna oś gry oparta jest na wyścigu z czasem. Gracze mają tylko 30 dni, by uratować swoją rodzinę, co zwiększa presję i zmusza do podejmowania trudnych, nieodwracalnych decyzji. Każdy wybór, każda akcja, a nawet brak działania ma realne konsekwencje, wpływając na przebieg historii i losy napotkanych postaci. To właśnie w tym aspekcie gra ma błyszczeć: regrywalność i nieliniowość stanowią jej fundamenty.

Podczas targów gamescom 2025 twórca gry, Konrad Tomaszkiewicz, udzielił wywiadu serwisowi GamesRadar+. Rzucił w nim nieco światła na rolę fabuły w The Blood of Dawnwalker. Podkreślił wspomniane wcześniej konsekwencje, które będą miały istotny wpływ na historię. Dodał, że zespół Rebel Wolves kładzie ogromny nacisk na immersyjność rozgrywki. Jak sam przyznaje:

  • Wszystkie inne produkcje trapi ten sam problem: opowiadają historię, ale gracz nie wierzy w ich fabułę, ponieważ gra jej nie wspiera. Innymi słowy: możesz robić, co chcesz przez 80 godzin, i nic się nie dzieje.

W przypadku The Blood of Dawnwalker świat nie będzie czekał na gracza. Te 30 dni na uratowanie rodziny to faktyczny czas, który ma płynąć w swoim tempie. Jeśli więc okaże się, że za długo zwlekamy z wykonaniem zadania, to może ono „zakończyć się” bez naszego udziału.

Czas będzie realnym zasobem w The Blood of Dawnwalker.
Czas będzie realnym zasobem w The Blood of Dawnwalker.

Tomaszkiewicz za przykład podał płonący dom – jeśli nie ugasimy pożaru, to budynek spłonie razem ze znajdującymi się w nim ludźmi. Nikt bowiem nie będzie tutaj czekał, aż gracz łaskawie znajdzie czas, aby zająć się danym problemem. Inspiracją dla systemu były stołowe sesje RPG, w których uczestnicy muszą być świadomi, że każda akcja wywołuje reakcję. W The Blood of Dawnwalker brak decyzji również będzie decyzją.

Warto przy tym zaznaczyć, że całość ma nie zmuszać graczy do pośpiechu, tylko do zarządzania swoim czasem, bo ten traktowany jest jako zasób, a nie zwykły licznik. Będzie płynął do przodu jedynie wraz z wykonanymi zadaniami (zawsze znamy „koszt” danej misji), więc trzeba będzie rozsądnie decydować, których zleceń się podejmiemy, a które zignorujemy. Sama eksploracja świata nie będzie miała tutaj znaczenia, aby nie wywoływać nadmiernej presji i pozwolić cieszyć się rozgrywką.

Społeczność jest podekscytowana, choć ostrożna

Pierwszy zwiastun, który ukazał się w styczniu 2025 roku, oraz 21-minutowy materiał z rozgrywki w wersji pre-beta, zaprezentowany w czerwcu 2025, spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem. Gracze chwalą mroczny klimat, interesującą mechanikę „człowiek kontra wampir” oraz obietnicę wciągającej narracji. 

Walka może być w Dawnwalkerze sporym minusem.
Walka może być w Dawnwalkerze sporym minusem.

Jednak społeczność ma też świadomość, że sukces zależy od tego, jak Rebel Wolves poradzi sobie z gameplayowym fundamentem oraz technicznymi aspektami gry. Ostatni pokaz obnażył bowiem potencjalne bolączki projektu, takie jak niedopracowane animacje, problemy z optymalizacją oraz obawy o to, czy systemy walki i rozwoju postaci okażą się wystarczająco rozbudowane. Co więcej, wciąż trudno jednoznacznie określić skalę gry, co rodzi pytanie, czy będzie to pełnoprawny tytuł AAA, czy może bliżej mu do ambitnego segmentu AA.

komputery gamingowe

Dlaczego warto czekać na The Blood of Dawnwalker?

W czasach, gdy rynek coraz częściej idzie w stronę gier-usług, bezpiecznych rozwiązań i sprawdzonych schematów, The Blood of Dawnwalker wyróżnia się już na etapie zapowiedzi. To nie jest po prostu Wiedźmin w innym kostiumie i nie jest to próba kopiowania trendów – to autorski, przemyślany projekt, który chce zaoferować doświadczenie intensywnej, osobistej przygody z silnym naciskiem na narrację, wybory i atmosferę.

Czeka nas gra, która zamiast zalewać gracza zadaniami i aktywnościami, stawia na znaczenie każdej decyzji. W której czas to zasób, a nie tylko tło. W której nie da się zobaczyć wszystkiego – ale właśnie dlatego każda minuta w tym świecie będzie miała pewną wagę, a my poczujemy się zachęceni do kolejnego przejścia. Jeśli Wiedźmin 3 był RPG o epickiej podróży, Dawnwalker zapowiada się jako personalna walka o duszę, rozgrywająca się w świecie pełnym cieni, pokus i nieodwracalnych wyborów.

Dodajmy do tego fakt, że nad projektem pracują twórcy, którzy nie tylko znają się na opowiadaniu historii, lecz także mają coś do udowodnienia. The Blood of Dawnwalker to nie jest jedynie ich debiut jako niezależnego studia – to manifest ambicji i potrzeba stworzenia czegoś naprawdę własnego. Czy gra spełni oczekiwania? Tego nie wiemy. Ale już teraz jedno jest pewne: to jedno z najbardziej intrygujących RPG nadchodzącego roku, które warto mieć na radarze.

Mogą Cię zainteresować:

Pasjonat CS2, Fortnite i Valoranta, rywalizuje na serio i na luzie. Tworzy poradniki, eksploruje Game Pass i Steam. Gry to jego żywioł — a strategia to drugie imię!
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (3 głosy)
Czytaj Więcej