
Najwięksi fani Resident Evila nie mają powodów do narzekań. Requiem odniosło ogromny sukces, a w przygotowaniu jest remake, na który czeka cała rzesza graczy. Claire Redfield powraca w swojej kultowej przygodzie, czyli remake’u kultowego Resident Evil Code: Veronica. Kiedy premiera gry i co wiemy o tej produkcji?
Spis treści:
Pierwsza nowość to zmiana tytułu. Capcom usunął słowo „Code” z nazwy, prawdopodobnie dla ułatwienia rozpoznania marki nowym fanom serii, ponieważ pozycja ta ma być pełnoprawną odsłoną cyklu, a nie spin-offem traktowanym jako dodatek rozbudowujący główną oś fabularną.
Oczekiwanie na remake nie będzie trwało długo. Premiera gry Resident Evil: Veronica ma nastąpić w 2027 roku, przy dobrych wiatrach już w pierwszym kwartale. Niemniej zostało całkiem sporo czasu, by zapoznać się z oryginałem z 2000 roku, gdyby ktoś miał na to ochotę.
Resident Evil: Veronica ukaże się na PC oraz konsolach Xbox Series X/S, PlayStation 5 i Nintendo Switch 2. Gra otrzyma kinową polską wersję językową, czyli zabraknie rodzimego dubbingu, ale pojawią się napisy w naszym języku.
Zmiany w grze Resident Evil: Veronica nie dotyczą wyłącznie oprawy graficznej. Przez ponad dwie dekady uniwersum serii się rozrosło i Capcom chce połączyć fabularnie niedawne remaki (Resident Evil 2, 3 i 4) z nowymi, współczesnymi odsłonami cyklu (Resident Evil 7, Village i Requiem). Dzięki temu świat gry będzie spójny, a kolejne części nie będą stanowiły oderwanych od siebie, samodzielnych opowieści.

Nie oznacza to jednak, że oryginalna historia trafi do kosza. Fabuła cały czas będzie dotyczyć poszukiwań Chrisa przez Claire – tuż po wydarzeniach z Raccoon City. Co za tym idzie, powrócą znane lokacje, jak wyspa Rockfort i placówka badawcza na Antarktydzie, a główna bohaterka wpadnie na rodzeństwo Ashfordów i Alberta Weskera.
Wydarzenia z gry Resident Evil: Veronica mają miejsce zaledwie kilka miesięcy po koszmarze z Resident Evila 2. Claire Redfield wciąż jest na tropie swego brata. Kiedy zostaje schwytana w Paryżu przez siły korporacji Umbrella, trafia do odizolowanego więzienia na wyspie Rockfort. Wkrótce potem dochodzi do wycieku wirusa T, a placówkę opanowują potwory.

Powyższe streszczenie bazuje na wydarzeniach z oryginalnego Code: Veronica. Choć nie wiemy jeszcze, jak daleko idące zmiany w historii wprowadzi Capcom, główny szkielet i najważniejsze punkty tej opowieści z pewnością zostaną zachowane.
Claire Redfield w REV przypomni fanom, czym jest survival horror. Na tym etapie przygody bohaterka jest niedoświadczona i kolejne starcia będą dla niej prawdziwą walką o przetrwanie. Według doniesień gra zostanie rozbudowana o element półotwartego świata, który Claire zwiedzi, korzystając z motocykla.
Zwiastun zasugerował, że poznamy historię Claire tak jak w Resident Evilu 7 lub Village. Okazało się jednak, że była to celowa zmyłka ze strony twórców. Kamera w REV pokaże świat gry z perspektywy trzeciej osoby, czyli tak jak we wszystkich dotychczasowych remake’ach.

Pierwszy zwiastun pokazuje, czego powinniśmy się spodziewać w nadchodzącej produkcji. Gracze zaznajomieni z dotychczasowymi remake’ami poczują się jak w domu, ponieważ gra została mocno uwspółcześniona i już teraz zdradzono, że pojawi się w niej coś, czym powinni być zachwyceni wszyscy fani Alberta Weskera.
W oryginalnym Resident Evil Code: Veronica scena z kultowym antagonistą stanowiła tylko przerywnik. Jeśli potwierdzą się plotki, tym razem otrzymamy pełnoprawną walkę z bossem – z czego trudno nie być zadowolonym. Wesker to jedna z tych postaci, które uwielbiamy nienawidzić. Jego wyrachowanie i zimna kalkulacja nie mają sobie równych.
Jest zatem czego wypatrywać – wszak mówimy o remake’u pozycji absolutnie kultowej, który już został dodany do listy życzeń na Steamie przez ponad milion osób. To murowany sukces i wiele wskazuje na to, że otrzymamy hit, w który trzeba będzie zagrać – sam nie mogę się doczekać premiery!
Mogą Cię zainteresować: