
Resident Evil Requiem już wyszło. Okazało się, że najnowsza odsłona kultowej serii trzyma wysoki poziom i jest chętnie ogrywana przez graczy. Oto wszystko, co wiemy, o historii, rozgrywce, wymaganiach sprzętowych oraz ocenach kolejnej części survival horroru od firmy Capcom.
Spis treści:
Resident Evil Requiem miało premierę 27 lutego 2026 roku. Gra jest dostępna na PC oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Standardowa edycja na konsolach kosztuje 339 zł, a na komputerach 299 zł.

Przypomnijmy, że Resident Evil 7 zadebiutował w 2017 roku i tchnął nowe życie we flagowy cykl Capcomu. Pod względem atmosfery wrócił on do klimatów sugestywnego horroru, a sama rozgrywka została w przemyślany sposób odświeżona poprzez zmianę perspektywy na widok FPP. Tytuł ten zaprezentował losy zupełnie nowego bohatera – Ethana Wintersa, poszukującego zaginionej partnerki.
Wydany po paru latach sequel – Resident Evil Village – kontynuował zastosowane poprzednio rozwiązania i wraz z fabularnym dodatkiem Shadows of Rose zamknął historię rodziny Wintersów. Co jednak z przyszłością marki? Resident Evil Requiem to zarówno rozpoczęcie, jak i podsumowanie pewnego etapu tej serii. Świadczy o tym chociażby powrót serii do Raccoon City.
Oznacza to, że Resident Evil Requiem kończy kilka ważnych wątków, inicjując przy tym kolejne, będące w zamyśle fundamentem dla przyszłych scenariuszy.
Podczas gry kierujemy dwiema postaciami. Jedną z nich jest Grace Ashcroft, a drugą – znany fanom Resident Evil Leon S. Kennedy.
Grace Ashcroft pracuje jako analityk wywiadu dla FBI. Otrzymuje ona zadanie zbadania ciała, na którym pojawiły się ślady nieznanej choroby. Aby wykonać zadanie, Grace musi udać się do opuszczonego hotelu Wrenwood – tego samego, w którym jej matka została zamordowana 8 lat wcześniej.
Mamą Grace była Alyssa Ashcroft, która pojawiła się wcześniej w Resident Evil Outbreak. Była ona reporterką w Raccoon City i wygląda na to, że wiedziała (lub domyślała się), co kryje się w hotelu.

Hotel znajduje się w Raccoon City, mieście znanym z poprzednich części gry. Resident Evil Requiem przenosi nas w to miejsce 30 lat po bombardowaniu. Pozwala to na nawiązanie do epidemii ukazanej w Resident Evil 2. Jak sami twórcy mówią – tytuł „Requiem” oznacza, że nowa część wspomina tych, którzy żyli kiedyś w mieście. Na dodatek w grze pojawia się Leon S. Kennedy, dobrze znany fanom serii.
O Grace dowiedzieliśmy się więcej z trailera pokazanego w trakcie gamescomu 2025. Twórcy posłużyli się tu wieloma klasycznymi elementami horrorów: głuchym telefonem, awarią prądu i tajemniczym mordercą. W tym momencie Grace po raz pierwszy dowiedziała się o dziwnych zdarzeniach w hotelu, do którego przenosi graczy główny wątek fabularny.
Klasycznie mamy do czynienia z połączeniem survival horroru i gry akcji. Do naszej dyspozycji zostaje oddanych kilka różnych broni. Z ich pomocą musimy poradzić sobie z atakującymi nas zombie. Fragmenty rozgrywki przedstawia poniższy materiał wideo.
Resident Evil Requiem zapewnia około kilkunastu godzin zabawy. Mniej więcej tyle zajmuje ukończenie historii, ale spodziewamy się, że gracze, którzy będą chcieli zobaczyć wszystko, prawdopodobnie spędzą nad nową częścią trochę więcej czasu.
Grace jako pracownik FBI potrafi zarówno łączyć wątki i rozwiązywać tajemnice, jak i posługiwać się bronią. Obie te umiejętności przydadzą jej się w hotelu Wrenwood. W czasie gry napotykamy przeciwników, których trzeba będzie pokonać, oraz zagadki wymagające logicznego myślenia. Poza tym nasze zasoby są ograniczone, co stawia nas przed zadaniem odpowiedniego nimi zarządzania. W trakcie całej rozgrywki można zmieniać widok – w zależności od tego, czy wolimy pierwszo- czy trzecioosobowy.
Jak już wspomnieliśmy, Resident Evil Requiem daje nam możliwość rozgrywki dwójką bohaterów, a granie każdym z nich wygląda inaczej. W przypadku Grace możemy liczyć na napięcie i więcej przerażających momentów. Kiedy natomiast doświadczamy historii z perspektywy Leona, rozgrywka okazuje się wypełniona akcją.
Koshi Nakanishi, reżyser Resident Evil Requiem, powiedział, że gra kładzie nacisk na „uzależniający strach”, któremu stawianie czoła przynosi nam wiele satysfakcji – a co za tym idzie, pojawia się pragnienie „więcej”. Groza okazuje się istotniejsza niż akcja, dlatego jeśli ktoś oczekuje od tego tytułu klimatu – powinien być w niebie (lub piekle). O tym, że będzie robi się coraz bardziej zatrważająco, zdajemy sobie sprawę także z oglądania reakcji bohaterki, mającej np. przyspieszony oddech.
Resident Evil Requiem nie stawia przed graczem ekstremalnych wymagań, ale nie da się ukryć, że jest to tytuł AAA. Przykładowo – 16 GB RAM-u to dziś standard. Trzeba jednak przyznać, iż do cieszenia się rozgrywką na minimalnych ustawieniach niekoniecznie trzeba drogich, najnowszych podzespołów – wystarczy np. karta graficzna GeForce GTX 1660 z 2019 roku.
Po premierze możemy przyjrzeć się statystykom. Resident Evil Requiem w serwisie Metacritic ma średnią ocen od krytyków 88/100. Do tego na Steamie – w chwili pisania niniejszych słów – cieszy się bardzo pozytywnymi opiniami graczy.

Niektórzy piszą wprost, że Resident Evil Requiem to najlepsza gra w całej serii. Fani doceniają połączenie akcji z klimatem grozy oraz umiejętne czerpanie z dotychczasowych odsłon cyklu. Walka daje dużo satysfakcji, zaś powrót do Raccoon City bywa naprawdę nostalgiczny. Gracze zauważają również, że rozgrywka rzeczywiście różni się w zależności od tego, kim gramy – u Grace doświadczamy strasznego horroru, a jako Leon możemy poczuć się jak twardziel.
Poradniki do Resident Evil Requiem: