Red Dead Redemption wreszcie powraca, ale jest ogromny haczyk

| autor: Miłosz "AlexB" Szubert | Przeczytasz w 2 minuty
Zwiększ rozmiar tekstu
Red Dead Redemption wreszcie powraca, ale jest ogromny haczyk

Po tygodniach spekulacji studio Rockstar w końcu rozwiało wątpliwości odnośnie do nowej wersji Red Dead Redemption, czyli cenionej produkcji o kowbojach z otwartym światem wydanej pierwotnie w 2010 roku. Niestety to, co usłyszeliśmy, nie wszystkim przypadło do gustu. Red Dead Redemption faktycznie powróci, lecz nie w takiej formie, o jakiej marzyli niektórzy. Nie uprzedzajmy jednak faktów.

Porty RDR nadchodzą

Jeśli ominęły Was ostatnie doniesienia na temat potencjalnego remastera RDR, to już spieszę z wyjaśnieniami. Zaczęło się od oceny ratingowej, o której poinformowała strona Gematsu. Następnie pojawiły się wieści od redaktora strony Insider Gaming, według których odświeżone Red Dead Redemption powstaje i jego zapowiedzi możemy spodziewać się nawet w sierpniu tego roku. I faktycznie, jak już wspomnieliśmy we wstępie, rzeczona zapowiedź nastąpiła.

Okazuje się jednak, że kowbojski przebój Rockstara powróci nie w formie remastera, lecz po prostu jako port na nowe platformy.

Port ten przygotowany został przez ekipę Double Eleven Studios (twórców m.in. LittleBigPlanet na PS Vita).

Red Dead Redemption na PS4 i Switcha – kiedy?

Jak ogłosiły „Gwiazdy rocka”, pierwsze Red Dead Redemption, wraz z dodatkiem Undead Nightmare traktującym o inwazji zombie, zadebiutuje na konsolach PlayStation 4 oraz Nintendo Switch 17 sierpnia bieżącego roku w wersji cyfrowej (a 18 października w wydaniu fizycznym).

Tytuł jak na razie nie jest dostępny w przedsprzedaży, lecz wiemy, że będzie trzeba za niego zapłacić 49,99 dolarów (około 200 złotych). Co istotne, będzie on po raz pierwszy dostępny w języku polskim (lokalizacja obejmie napisy).

Niezadowolenie części graczy

Jak nietrudno się domyślić, rzeczone ogłoszenie wywołało pewne kontrowersje. Z jednej strony wielu graczy, mając w pamięci niezbyt dobrze przyjęte remastery GTA III, GTA Vice City oraz GTA San Andreas, mocno obawiało się podobnej historii w przypadku Red Dead Redemption, co stanowiło podstawę do rozważań, czy nie lepiej by było zostawić tej produkcji taką, jaka jest. Z drugiej jednak, informacje o wydaniu prostego portu, zwłaszcza za taką cenę, za którą można już dostać nawet zupełnie nowe tytuły, również nie przypadły sporej części fanów do gustu. Pojawiły się m.in. oskarżenia o skok na kasę oraz głosy rozczarowania dotyczące braku wersji PC. Oto kilka wypowiedzi znalezionych na Twitterze (vide GamesRadar+):

Na koniec ktoś mógłby jeszcze zapytać, co z portem na Xboksa One? Otóż rzeczona konsola go nie potrzebuje. Wszystko dzięki temu, że pierwotne wydanie Red Dead Redemption na Xboksa 360, które można kupić za mniej niż połowę wartości nowych portów, działa również na nowszych konsolach Microsoftu dzięki wstecznej kompatybilności, i to w dodatku w podkręconej rozdzielczości na Xboksie Series X/S. W tym przypadku obóz giganta z Redmond zdecydowanie stoi na uprzywilejowanej pozycji.

Porty Red Dead Redemption z szansą na sukces?

Na koniec można zadać sobie pytanie, czy porty Red Dead Redemption na PlayStation 4 oraz Nintendo Switch mają szansę na sukces? Osobiście jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że tak. Wiele osób posiadających PlayStation 4 czy PlayStation 5 (na której to konsoli nadchodząca pozycja również będzie działała dzięki wstecznej kompatybilności) z pewnością chciałoby poznać ciąg dalszy historii opowiedzianej w Red Dead Redemption II (które jest prequelem „jedynki”) bez konieczności wydawania pieniędzy na starszą platformę. Do tego dochodzą jeszcze nowe wersje językowe, które zapewne także skuszą graczy.

W tym miejscu może pojawić się jednak obawa, że jeśli ów port będzie święcił triumfy na rynku, to może to zachęcić firmę Take-Two, czyli wydawcę Red Dead Redemption, do podobnych ruchów w przyszłości, mających na celu wypuszczenie innych produktów na rynek jak najmniejszym kosztem i nakładem sił. Pozostaje trzymać kciuki, by tak się nie stało.

Może Cię zainteresować:

Komputronik Gaming Google News
Filmoznawca z wykształcenia. Interesuje się wszystkim, co interesujące. Fan tenisa, koszykówki, komiksów, dobrych książek i gier strategicznych Paradoxu. Od niedawna domorosły Mistrz Gry (podobno wychodzi mu to całkiem nieźle).
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (5 głosów)

Czytaj Więcej


Czytaj NANO