Project Cars – seria ostatecznie uśmiercona przez EA

Autor
Miłosz "AlexB" Szubert
Filmoznawca z wykształcenia. Interesuje się wszystkim, co interesujące. Fan tenisa, koszykówki, komiksów, dobrych książek i gier strategicznych Paradoxu. Od niedawna domorosły Mistrz Gry (podobno wychodzi mu to całkiem nieźle).
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (2 głosy)
| autor: Miłosz "AlexB" Szubert |Przeczytasz w 2 minuty
Zwiększ rozmiar tekstu
Project Cars – seria ostatecznie uśmiercona przez EA

Wczorajszy dzień nie przyniósł dobrych wieści dla miłośników realistycznych gier wyścigowych. Otóż firma EA poinformowała za pośrednictwem portalu GamesIndustry, że nie powstanie kolejna odsłona cyklu Project Cars. Tym samym serię możemy oficjalnie uznać za martwą.

Project Cars zbyt mało opłacalne

Początkowo komunikat o uśmierceniu Project Cars został podany jedynie deweloperom związanym z marką. Szybko przedostał się on jednak do mediów, co zmusiło EA do wystosowania odpowiedniego oświadczenia. Oto, w jaki sposób została wytłumaczona ta decyzja:

Po ewaluacji kolejnej gry z serii Project Cars i jej długoterminowego potencjału na wzrost, podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu dalszego rozwoju i inwestycji w tę franczyzę. Nie było to łatwe, lecz dzięki temu jesteśmy w stanie nadać priorytet obszarom, w których wierzymy, że mamy najsilniejsze możliwości tworzenia doświadczeń, które fani pokochają. Skupiamy się na naszych mocnych stronach w naszym portfolio wyścigowym, szczególnie licencjonowanych IP i doświadczeniach w otwartym świecie, a także rozszerzamy nasze marki, aby były bardziej społeczne oraz długo żyjące, by zaangażować globalną społeczność”.

Project Cars
Takich samochodów nie zobaczymy już w Project Cars.

Mówiąc wprost, dla EA seria Project Cars jest po prostu mało opłacalna finansowo, co jest w pewien sposób zrozumiałe.

Project Cars był cyklem przeznaczonym raczej dla zapaleńców (może z drobnym wyjątkiem w postaci trzeciej odsłony, która była nieco bardziej przystępna dla niedzielnych wirtualnych kierowców).

Sygnały co do tego, że gigantowi z Redwood niespecjalnie warto w nią inwestować, pojawiły się już w momencie, gdy z powodów licencyjnych ze sprzedaży cyfrowej wycofano Project Cars i Project Cars 2. EA nie zrobiło nic, by temu zapobiec.

Deweloperzy przesunięci do innych projektów

Przedstawiciele Electronic Arts zapewnili, że wszyscy pracujący nad rozwojem marki Project Cars zostaną przydzieleni do innych projektów. Możemy zatem przypuszczać, że ich doświadczenie przysłuży się nowym odsłonom takich serii, jak GRID, F1, DiRT czy nawet Need for Speed. Szczegóły nie są jednak oficjalnie znane.

Dlaczego w tej sprawie decyduje EA?

Dla osób mniej zorientowanych w sytuacji, które mogą nie wiedzieć, dlaczego akurat EA decyduje o sytuacji Project Cars, małe przypomnienie. Za powstawanie kolejnych odsłon rzeczonego cyklu odpowiadało brytyjskie Slightly Mad Studios. W 2019 roku, już po stworzeniu dwóch pierwszych części serii, zostało ono przejęte przez Codemasters, które z kolei rok później trafiło w ręce Electronic Arts właśnie.

Mimo tej niewątpliwie sporej straty, miłośnicy realistycznego wirtualnego ścigania mogą się pocieszać faktem, że wciąż na rynku istnieje sporo pozycji przeznaczonych dla nich. Wystarczy wspomnieć Assetto Corsę czy iRacing. Fani Project Cars nie powinni zatem zostać „sierotami” na zawsze.


Inna popularna gra wyścigowa:

Komputronik Gaming Google News

Może Cię zainteresować:

Czytaj Więcej


Czytaj NANO