
Seria samurajskich slasherów Onimusha wraca po dwudziestu latach przerwy. Capcom zapowiedział Onimusha: Way of the Sword na 4 września 2026 roku. Akcja przenosi graczy do fantastycznej wersji Kioto z epoki Edo, gdzie głównym bohaterem jest Miyamoto Musashi, a walka opiera się na nowym, bardziej taktycznym systemie.
Capcom potwierdził powrót serii Onimusha po dwudziestu latach od ostatniej głównej odsłony. Gra wyjdzie jesienią na wszystkich głównych platformach obecnej generacji, co sugeruje, że wydawca liczy na szeroki zasięg tytułu.
Capcom ustalił datę globalnej premiery gry na 4 września 2026 roku. Pierwotnie planowana na 25 września, data została przyspieszona o trzy tygodnie. Gra jest już dostępna w przedsprzedaży cyfrowej.
Nowa odsłona Onimusha będzie dostępna dla szerokiego grona graczy. Tytuł ukaże się jednocześnie na następujących platformach:
Gra działa na silniku RE Engine, autorskim narzędziu Capcomu, rozbudowanym specjalnie pod dynamiczny system walki i rozczłonkowywania przeciwników.
Gra otrzyma polskie napisy obejmujące interfejs i dialogi. Do wyboru jest pełny dubbing angielski oraz japoński — każda wersja językowa ma osobne animacje twarzy postaci. To oznacza, że można grać z japońskim dubbingiem i polskimi napisami, co będzie bliższe klimatowi epoki Edo.
Gra jest przeznaczona dla dorosłych odbiorców. Opis zawiera częstą przemoc, krew i brutalne sceny, typowe dla całej serii Onimusha.
Walka w Onimusha: Way of the Sword jest wolniejsza i bardziej taktyczna niż w typowych slasherach. Trzeba obserwować ruchy przeciwnika i reagować precyzyjnymi parowaniami, deflektami oraz unikami. Bohater walczy kataną, wspieraną przez mistyczny artefakt znany z poprzednich części serii.
Powraca Rękawica Oni, znana z wcześniejszych gier serii. Po pokonaniu demona gracz wchłania jego duszę — Musashi może się poruszać podczas absorpcji, ale jest wtedy bezbronny, co wymusza decyzje taktyczne. Żółte dusze (rzadkie) regenerują zdrowie, czerwone (najczęstsze) służą jako waluta do ulepszania broni i umiejętności, a niebieskie odnawiają energię magiczną potrzebną do użycia Oni Armaments.

System walki opiera się na trzech filarach defensywnych: parowaniu, deflektowaniu i unikach. Precyzyjna defensywa buduje specjalne wskaźniki i otwiera okna na potężne kontrataki. Parowanie w ostatniej chwili aktywuje Issen — klasyczny kontratak znany od pierwszej części serii. Seria deflektów wyczerpuje wytrzymałość wroga, otwierając okno na Break Issen — jeszcze mocniejszy cios kończący. Można też wykorzystać otoczenie, na przykład wepchnąć wroga w ogień.

Głównymi przeciwnikami są demony Genma, potwory z zaświatów, które opanowały Kioto. Ich wygląd łączy japoński folklor z mroczną fantastyką. Oprócz zwykłych wrogów gracz napotka też bossów, do pokonania których potrzeba całego arsenału umiejętności.

Walka jest trzonem rozgrywki, ale gra ma też rozbudowane elementy eksploracji. Twórcy opisują design lokacji jako „wide-linear” — główna fabuła prowadzi liniowo, ale niektóre rozdziały otwierają duże sekcje Kioto do swobodnej eksploracji z zadaniami pobocznymi i ukrytymi bossami. Rękawica Oni ma zdolność Oni Vision, dzięki której gracz wykrywa ukryte demony, ścieżki i glify Oni w otoczeniu. Są tu też zagadki logiczne jako odmiana od walki.

Fabuła Way of the Sword jest całkowicie nową, zamkniętą historią, dzięki czemu nowi gracze mogą wejść w świat gry bez znajomości poprzednich odsłon. Zostały jednak typowe dla serii motywy, jak walka samotnego wojownika z demonicznymi siłami.
Głównym bohaterem jest Miyamoto Musashi, inspirowany legendarnym japońskim szermierzem. W grze to młody, dwudziestokilkuletni samuraj, który wciąż szlifuje umiejętności. Jego podróż do Kioto w poszukiwaniu wyzwań zmienia się w walkę o przetrwanie, gdy miasto zostaje opanowane przez demony, a on sam otrzymuje Rękawicę Oni. Osadzanie historycznych postaci w fantastycznym kontekście to sprawdzony zabieg z poprzednich części serii.
Akcja rozgrywa się w fantastycznej wersji Kioto z wczesnej epoki Edo (XVII wiek). Dawna stolica Japonii tonie w mrocznej energii zwanej Malice, a jej ulicami przemierzają hordy demonów Genma. Gracze odwiedzą lokacje inspirowane realnymi miejscami — demo rozgrywa się przy świątyni Kiyomizu-dera, odtworzonej z dbałością o architektoniczne detale, a w grze pojawia się też zamknięta na co dzień świątynia Rokudō Chinnō-ji, uważana za bramę do zaświatów.
Nie, znajomość poprzednich części Onimusha nie jest potrzebna. Way of the Sword to samodzielna historia z nowym bohaterem, więc jest dobrym punktem startu dla osób, które nie grały wcześniej w tę serię. Fani znajdą tu jednak znane motywy, jak Rękawicę Oni i walkę z demonami Genma.
Mimo nowej fabuły, gra jest wierna duchowi serii: starcie człowieka z nadprzyrodzonymi siłami, honor i poświęcenie, mroczna atmosfera inspirowana japońską mitologią. Wracają też mechaniki znane z wcześniejszych odsłon.

Onimusha wraca po dwudziestu latach przerwy w momencie, gdy gry o tematyce samurajskiej przeżywają rozkwit. Way of the Sword wyróżnia się na tym tle własnym podejściem do walki. Dla Capcomu to też okazja, żeby odświeżyć starą markę.
W przeciwieństwie do otwartego świata Ghost of Tsushima, Way of the Sword to bardziej skondensowana przygoda z „wide-linear” designem lokacji. W porównaniu do Sekiro: Shadows Die Twice, opartego na przełamywaniu postury, Onimusha łączy parowanie, deflekty i uniki z absorpcją dusz, co daje inny rytm walki.
Way of the Sword to powrót Capcomu do gatunku taktycznych slasherów, który firma pomogła stworzyć. Gra stawia na starcie miecza z refleksem gracza, z systemem progresji opartym na zbieraniu dusz i ulepszaniu broni oraz umiejętności Musashiego. To ukłon w stronę graczy, którzy pamiętają klasyki z ery PlayStation 2.
Jeśli Way of the Sword sprzeda się dobrze, Capcom może kontynuować markę, czy to nowymi częściami, czy remakami klasycznych odsłon na silniku RE Engine. Dla fanów serii to pierwsza taka szansa od lat.
Gra celuje w obie grupy. Wieloletni fani docenią powrót znanych mechanik i atmosfery, a nowi gracze, którzy trafili tu przez popularność tematyki samurajskiej, dostają przystępny punkt wejścia z samodzielną fabułą i zmodernizowaną rozgrywką.
Gra wyjdzie na PlayStation 5, Xbox Series X/S, Nintendo Switch 2 i PC (Steam, Epic Games Store), wszędzie tego samego dnia.
4 września 2026 roku, jednocześnie na całym świecie i na wszystkich zapowiedzianych platformach.
Tak, gra otrzyma polskie napisy obejmujące interfejs i dialogi. Do wyboru jest pełny dubbing angielski oraz japoński, z osobnymi animacjami twarzy dla każdego języka.
To zupełnie nowa, piąta główna odsłona serii, nie remake ani remaster. Nowa historia, nowy bohater, świeży start dla marki.
Nie, to gra wyłącznie dla jednego gracza. Nie ma trybów wieloosobowych ani kooperacji i nie trzeba stałego połączenia z internetem.
Może Cię zainteresować: