
Dark Souls i gry do niego podobne potrafią odstraszyć, zwłaszcza jeśli słyszeliście legendy o wyśrubowanym poziomie trudności. I to prawda, że Elden Ring czy Sekiro dadzą Wam wycisk, ale jednocześnie będziecie obcować z prawdziwymi dziełami sztuki lub przeżyjecie niesamowitą przygodę za sprawą tych bardzo specyficznych RPG akcji. Wciągają, niepokoją, stanowią wyzwanie, ale też oferują doznanie estetyczne i – czasem – mistyczne.
Warto dać im szansę chociaż raz w życiu i zobaczyć, czym zachwyca się rosnąca grupa graczy. W końcu produkcje FromSoftware i tytuły nimi inspirowane zmieniły gaming – z rozwiązań obecnych w Dark Souls korzystają już przedstawiciele innych gatunków. Dlatego dziś prezentujemy najlepsze gry soulslike, jakie można kupić. Szykujcie się na wiele mrocznych podróży.
Tak przedstawia się nasza lista najlepszych gier z gatunku soulslike dostępnych na komputerach i konsolach:
Dla wielu to najlepsza gra soulslike, opus magnum Hidetaki Miyazakiego i FromSoftware. Jasne, podniosą się glosy sprzeciwu twierdzące, że tytuł ten należy do Dark Souls, ja zaś zdecydowanie wolę Elden Ringa, niemniej trzeba przyznać, że Bloodborne ma w sobie to coś. Jest niezwykle spójnym gotyckim przeżyciem czerpiącym z prozy Lovecrafta i powieści groszowych. Straszy, brzydzi i piekielnie wciąga, stanowiąc niesamowite wyzwanie, i nawet dziś, po tylu latach, wciąż znakomicie się prezentuje i zachwyca walkami z bossami oraz tempem starć. Jedyna obiektywna wada? Ekskluzywność i brak kontynuacji albo remastera.
Na naszej liście prezentującej najlepsze gry soulslike znajdziecie jedną czy dwie pozycje, które mogą pochwalić się sukcesem artystycznym, ale komercyjne zwycięstwo Elden Ringa było czymś monumentalnym. Oto bowiem przedstawiciel niszowego, niezwykle wymagającego gatunku trafił do wielu milionów graczy. FromSoftware przeniosło wypracowaną w Soulsach formułę do otwartego świata, zapewniło więcej narzędzi (potężnych przedmiotów) regulujących poziom trudności, a fabułę uczyniło nieco przystępniejszą – niewątpliwie dzięki współpracy z George’em R.R. Martinem, który napisał historię tego uniwersum, zamiast kolejnego tomu Pieśni lodu i ognia. Jeśli mnie pytacie – było warto. Do tego soulslike’a wracam najczęściej.
Od Dark Souls 3 wszystko się dla mnie zaczęło. Zagrałem niemal w ciemno, po wstępnym wywiadzie – i przepadłem. Dałem się wciągnąć w ledwie zrozumiałą, ale hipnotyzującą opowieść o krucjacie w gasnącym, gnijącym świecie. Walki zmiotły mnie z planszy, a ich feeling sprawił, że moduł combatowy w żadnym innym action RPG nie był już tak sycący jak wcześniej. Piękna, wciągająca produkcja z wieloma spektakularnymi pojedynkami (jeden z najciekawszych serwuje ostatnie DLC). Dla niejednego gracza to również kandydat na najlepszą grę w tym gatunku. I to zasłużenie.
Wprawdzie to Demon’s Souls rozpoczęło serię, ale Dark Souls udoskonaliło formułę i pozwoliło Miyazakiemu powoli podbijać świat. Unikatowa kombinacja walki, ładnie skonstruowanego, upadającego świata, psychodelicznych NPC i eksploracji potrafi uzależnić. Myślę, że to produkcja, którą trzeba sprawdzić choć raz w życiu. Jeśli nie będziecie w stanie jej ukończyć – trudno, ale warto dać jej szansę. Sam sięgnąłem po nią już po Sekiro, Dark Souls 3 i Elden Ringu – a pierwsze Dark Souls i tak mnie zachwyciło. Czy to najlepsze action RPG w tej specyficznej kategorii? Dziś trudno stwierdzić, ale na pewno pozostaje najbardziej przełomowym – i szalenie grywalnym. A nawet nieco łatwiejszym od swoich następców.
Jeśli pierwsze Dark Souls potrafi pokazać nieco łagodniejsze oblicze, o ile tylko sensownie zmontujemy postać, tak Sekiro nie zna litości. Kładzie nacisk na akcję, wyczucie rytmu i zrozumienie bloków oraz uników. Ci, którzy opanują tajniki baletu z ostrzem i padem, docenią, jak wdzięczną grą potrafi być Sekiro. Inni będą się frustrować, ale i tak warto sięgnąć po ten tytuł. Oferuje nie tylko coś nieco innego niż cały gatunek, lecz także znakomitą eksplorację i naprawdę dobrą fabułę stanowiącą wariację fantasy na temat kina samurajskiego. Zasłużone miejsce w rankingu „najlepsze gry soulslike”.
Team Ninja lubi doprawiać formułę Dark Souls elementami Diablo, na przykład losowym, uzależniającym lootem – i dzięki temu podejście tego studia do soulslike’ów jest unikatowe. Nioh 2 często stawiany jest niemal na równi z dziełami Miyazakiego, nawet jeśli nie okazuje się tak spójny koncepcyjnie i fabularnie. Nadrabia to szybkością, historycznymi smaczkami dla miłośników Japonii i ciekawą mechaniką transformacji – nasz bohater może zmieniać się w yokai, co otwiera spore możliwości, a nam zapewnia dużo urozmaiconej zabawy i mnóstwo, mnóstwo frajdy. Jeśli tylko nie boimy się wyzwań i walk z bossami w dość dzikim tempie.
Bloodborne’a możemy nigdy nie zobaczyć na PC, ale twórcy z Round 8 postanowili zapewnić na tej platformie podobne doznania, a jednocześnie stworzyć unikatowe dzieło. Tym sposobem powstało Lies of P – znakomity soulslike oparty na zbliżonych proporcjach zręcznościowego wyzwania i erpegowego kombinowania z postacią. To RPG akcji zabiera graczy do pokrzywionego świata rodem z mrocznego wariantu baśni o Pinokiu, którego prowadzimy do boju i na spotkanie ze swoim stwórcą Gepetto. Wyjątkowe doznanie, jeden z najlepszych soulslike’ów spoza FromSoftware.
Demon’s Souls może być nieco mniej wdzięcznym doświadczeniem niż Dark Souls (rzadziej porozsiewane punkty wypoczynku, nieco większa toporność), ale to wciąż gra, od której wszystko się zaczęło. Proponuje kilka ciekawych rozwiązań, jak chociażby system karmy wpływający na rozgrywkę, a walki z bossami nadal potrafią zaskoczyć interesującymi pomysłami twórców. W dodatku posiadacze PS5 mogą cieszyć się znakomitym, wiernym i pięknie wyglądającym remakiem, który nie okazuje litości tak samo jak oryginał.
Reboot serii, która jako jedna z pierwszych postanowiła ściągnąć co nieco od Dark Souls. Lords of the Fallen z 2023 roku to zdecydowanie bardziej udana produkcja, która podaje soulslike’ową formułę w nieco mocniej heavymetalowej – a jednocześnie nawiązującej do Władcy Pierścieni – oprawie. Do tego dorzuca mechanikę przemieszczania się między światem duchów i materialnym, niczym w Soul Reaver. Ponadto zapewnia całkiem niezłą eksplorację, grafikę i starcia z bossami. Teraz czekamy na pełnoprawną część drugą.
Na Dark Souls 2 niektórzy fani serii nie zostawiają suchej nitki, ale ostatecznie to wciąż produkcja, która zasługuje na to, by wylądować na liście prezentującej najlepsze gry soulslike dostępne na rynku. Z czasem – i z poprawkami – tylko zyskała. Zdecydowanie warto dać jej szansę, zwłaszcza jeśli zapoznaliście się z poprzednimi odsłonami cyklu. Ma nieco inny klimat ze względu na odmienną kolorystykę, ale też zapewnia spore pole do eksperymentów (nietuzinkowa mechanika ciosów specjalnych, tzw. power stance) – niektórzy sugerują, że Dark Souls 2 chodziło, żeby Elden Ring mógł biec.
Mogą Cię zainteresować: