• Wyłącz obrazy
    Włącz obrazy
  • Zwiększ czcionkę
  • Zmniejsz czcionkę
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-biały
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-żółty
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: żółto-czarny
  • Resetuj ustawienia

Ministerstwo Cyfryzacji zawalczy o polskie ceny gier na Steam

| autor: Patryk Manelski | Przeczytasz w 3 minuty
Ministerstwo Cyfryzacji zawalczy o polskie ceny gier na Steam

Rynek gier komputerowych w Polsce od lat boryka się z jednym problemem: wysokimi cenami, które dla wielu graczy są ciągle nieadekwatne do zarobków. Zwłaszcza na tle innych krajów, gdzie pensje są większe, a tytuły mimo tego sprzedawane taniej.

To jednak nie jedyna kłopotliwa kwestia. Coraz więcej gier wchodzi na rynek jako pełnoprawne produkty bez określonego terminu zakończenia wsparcia. Są jednak projektowane w taki sposób, że po zakończeniu obsługi technicznej stają się całkowicie niegrywalne. Za przykład może tu posłużyć zamknięte The Crew od Ubisoftu.

W odpowiedzi na tę sytuację powstała inicjatywa Stop Killing Games, której celem jest walka o transparentność wobec konsumentów. Projekt zyskuje coraz większe poparcie zarówno w Polsce, jak i na poziomie europejskim, pokazując, że głos graczy może realnie wpływać na decyzje wielkich platform gamingowych. Warto dodać, że nasze Ministerstwo Cyfryzacji wspiera całą akcję, a do tego przyjrzy się polskim cenom gier na Steamie.

Czym jest Stop Killing Games?

Inicjatywa Stop Killing Games wystartowała w kwietniu 2024 roku. Została rozpoczęta przez Rossa Scotta, twórcę internetowego znanego z kanału Freeman’s Mind. Bezpośrednią inspiracją był dla niego przypadek wspomnianej gry The Crew — wyścigówki wydanej przez Ubisoft, która wymagała stałego połączenia z internetem, mimo że główny tryb gry był przeznaczony dla jednego gracza. Po zakończeniu wsparcia technicznego gra stała się całkowicie niegrywalna, co wywołało oburzenie wśród społeczności graczy.

To Ross Scott zainicjował akcję Stop Killing Games. Źródło fot.: YouTube, Accursed Farms.
To Ross Scott zainicjował akcję Stop Killing Games. Źródło fot.: YouTube, Accursed Farms.

Ross Scott opublikował materiał wideo, w którym przedstawił problem oraz powołał do życia stronę internetową poświęconą inicjatywie. Jej celem jest zapewnienie, aby gry wideo pozostały grywalne po zakończeniu oficjalnego wsparcia, m.in. poprzez wprowadzenie trybu offline czy możliwość hostowania prywatnych serwerów. Inicjatywa szybko zdobyła popularność, przyciągając uwagę graczy i mediów na całym świecie.

Wsparcie ze strony Ministerstwa Cyfryzacji

Pod koniec sierpnia 2025 roku, w Ministerstwie Cyfryzacji odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli inicjatywy, ekspertów branżowych oraz prawników. Obecny był tam m.in. sekretarz stanu Dariusz Standerski, a także reprezentanci polskiej społeczności graczy, jak Szymon Rusnarczyk z kanału TVGry czy Krzysztof Gapys, reprezentujący Stop Killing Games w Polsce. Dyskusja dotyczyła zarówno globalnych postulatów „Stop Killing Games”, jak i kwestii lokalnych, czyli cen gier w naszym kraju.

W przypadku tych ostatnich źródłem problemu jest przelicznik walutowy stosowany przez Valve. Został on wprowadzony pod koniec 2022 roku i oparto go na wyjątkowo niekorzystnym kursie dolara, kiedy złotówka była rekordowo słaba. Choć dziś sytuacja na rynku walut wygląda znacznie lepiej, Steam wciąż trzyma się starych wartości. Efekt? Polscy gracze mają jedne z najwyższych cen na świecie.

Warto dodać, że twórcy gier mogą ręcznie zmienić ceny swoich produkcji i dopasować je do konkretnych rynków, ale zazwyczaj sugerują się wytycznymi Steama. Dlatego tak ważne jest, aby przelicznik został zaktualizowany. W innym przypadku zwyczajnie będziemy cały czas przepłacać.

Dalsze kroki w sprawie cen gier w Polsce

Ministerstwo Cyfryzacji oficjalnie wyraziło pełne poparcie dla wspomnianych wyżej inicjatyw. Dodatkowo planowane jest nawiązanie kontaktu z UOKiK oraz Ministerstwem Kultury w celu dalszego wspierania obu akcji. Równolegle trwa proces na poziomie europejskim – zebrano już ponad 1,4 miliona podpisów pod obywatelską inicjatywą, które teraz są weryfikowane przez Komisję Europejską. To zdecydowanie krok w dobrą stronę.

Wsparcie polityczne, także ze strony europarlamentarzystów, pokazuje, że Stop Killing Games nie jest chwilowym trendem, lecz prawdziwą walką o prawa graczy i uczciwe ceny. Pozostaje więc trzymać kciuki, aby główna inicjatywa odniosła sukces, a w Polsce udało się uzyskać rozsądniejszy przelicznik walutowy na Steamie. Wszyscy na tym zyskamy, więc każdemu powinno zależeć na powodzeniu obu przedsięwzięć.

Mogą Cię zainteresować:

Specjalista od mobilnych RPG i MMORPG, mistrz kodów i kooperacji. Tworzy poradniki, a po godzinach czyta mangę i polską fantastykę — gaming z nutką magii!
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (4 głosy)
Czytaj Więcej