
Jakiś czas temu zakończyliśmy przygodę z Henrykiem ze Skalicy w Kingdom Come: Deliverance 2, a internet nadal wrze od spekulacji. Fani serii zadają sobie pytanie: czy zobaczymy Kingdom Come: Deliverance 3? A może czeskie studio szykuje coś zupełnie nowego?
Jedno jest pewne – Warhorse Studios nie zamierza zniknąć ze sceny, a to, nad czym pracuje, może być jeszcze bardziej epickie niż dotychczasowe produkcje! Zebraliśmy wszystkie informacje wskazujące na ewentualną premierę Kingdom Come: Deliverance 3.
Spis treści:
Tuż po debiucie ostatniego dodatku do KCD2 jeden z deweloperów – Prokop Jirsa – zostawił na oficjalnym Discordzie wiadomość, która rozpaliła wyobraźnię graczy. W emocjonalnym wpisie podziękował fanom za wsparcie, ale to, co napisał na koniec, było jak bomba: „Pojawi się coś nowego i chcielibyśmy, żebyście byli z nami, gdy to nadejdzie”.

Jak można się domyślić, internet wręcz eksplodował. Czy to Kingdom Come: Deliverance 3? A może zupełnie nowa marka? Spekulacje poszybowały w kosmos, a gracze zaczęli łączyć kropki. Z raportu finansowego studia wynika, że prace nad nowym projektem rozpoczęły się już w styczniu 2025 roku – jeszcze przed premierą drugiej części!
Ostatnie informacje opublikowane przez Warhorse wywołały ogromne poruszenie wśród fanów serii. Twórcy oficjalnie potwierdzili bowiem, że pracują nad kolejną grą osadzoną w uniwersum Kingdom Come, a jednocześnie rozwijają zupełnie nowy projekt w świecie Władcy Pierścieni. Tym samym studio weszło na poziom, o którym jeszcze kilka lat temu mogło jedynie marzyć.
To bardzo istotna informacja, która świadczy o tym, że Warhorse nie traktuje swojej historycznej marki jako zakończonego projektu. Wręcz przeciwnie, Kingdom Come pozostaje jednym z najważniejszych filarów rozwoju studia. Czy jednak kolejną grą będzie Kingdom Come: Deliverance 3? A może dostaniemy jakiś spin-off? Na ten moment nie potwierdzono nawet, że będzie to RPG!

Deweloperzy nie ujawnili jeszcze oficjalnego tytułu gry – określili tylko, że czeka nas przygoda w świecie Kingdom Come. Chociaż nie jest powiedziane, że dostaniemy RPG, to trudno, by było inaczej – twórcy w końcu wyrobili sobie doświadczenie i renomę w tym gatunku. Co ciekawe, nowy tytuł znajduje się już w pełnej produkcji.
Według informacji ujawnionych przez właściciela studia – gra miałaby zadebiutować w następnym roku fiskalnym Embracer Group, czyli najpóźniej do marca 2028 roku. Do tego momentu jest jeszcze sporo czasu, ale w takim układzie produkcja powstałaby w ciągu 2–3 lat. To nam sugeruje, że może mieć mniejszy rozmach niż Kingdom Come: Deliverance 2.
Luke Dale, aktor wcielający się w Jana Ptaszka, w wywiadzie dla Dan Allen Gaming niemal wprost zasugerował, jaki temat chciałby zobaczyć w potencjalnej trzeciej części. Wojny husyckie – jeden z najbardziej brutalnych i fascynujących konfliktów w historii średniowiecznej Europy. Dale nazwał to „naprawdę niesamowitą częścią historii, o której nie wie wystarczająco wiele osób”. Dodał jednak, że odtworzenie tego na ekranie byłoby „bardzo trudnym zadaniem”.
Tymczasem nie jest to koniec wiadomości na ten temat! Daniel Vávra, twórca Kingdom Come, niedawno znowu publicznie zachwycał się Andrzejem Sapkowskim i jego trylogią husycką – serią powieści fantasy osadzonych właśnie w czasach wojen husyckich. Przypadek? Nie sądzimy! Vávra nazwał książki Sapkowskiego „jednymi z najlepszych”, a fani natychmiast zaczęli spekulować, czy Warhorse nie planuje połączenia historycznego realizmu z elementami fantasy. Wcześniejsze plotki sugerowały przecież, że następny projekt studia ma zawierać właśnie takowe elementy!
Tom McKay, odtwórca roli Henryka, także dorzucił swoje trzy grosze. W wywiadzie zasugerował, że studio „już dobrze wie, gdzie zaprowadzić serię w przyszłości”. Choć nie zdradził żadnych szczegółów, Luke Dale dodał tajemniczo: „Warhorse nigdy się nie myli”. To niemal potwierdzenie, że w planach jest coś naprawdę dużego.

Historia Henryka została oficjalnie zakończona. Czy to jednak koniec uniwersum Kingdom Come? Niekoniecznie. Tobias Stolz-Zwilling, dyrektor ds. komunikacji w Warhorse Studios, potwierdził, że deweloperzy „będą się trzymać RPG” i mają ambicje zostać „nowymi królami RPG”. To śmiała deklaracja, ale po sukcesie KCD2 (2 miliony sprzedanych egzemplarzy w dwa tygodnie!) mają prawo rzucać takimi stwierdzeniami.
Szczerze? Dawno nie byłem tak podekscytowany żadną grą. Studio Warhorse udowodniło, że potrafi tworzyć mistrzowskie RPG w historycznym settingu bez grama magii czy fantasy. Trzeba przyznać, że w dzisiejszym świecie gier to ogromne osiągnięcie. Trylogia husycka Sapkowskiego mogłaby być idealna do opracowania gry w bardziej fantastycznym otoczeniu. Wszak to historia oparta na faktach, przyprawiona subtelnymi elementami nadprzyrodzonymi.
Jeśli KCD3 faktycznie powstanie i przeniesie nas w czasy wojen husyckich, może to być absolutny strzał w dziesiątkę. Wyobraźcie sobie: heretyckie armie, oblężenia zamków, słynne tabory husyckie, pierwsze użycie artylerii polowej w Europie… To wszystko w realistycznym, hardcore’owym stylu Warhorse. Na samą myśl aż mi się pojawiła gęsia skórka!

Nowy Kingdom Come powstaje – tego już jesteśmy pewni. Czy jednak będzie nazywał się dokładnie Kingdom Come: Deliverance 3, czy może inaczej – to na razie pozostaje tajemnicą. Czas pokaże, co wymyślili twórcy. Jedno jest pewne: Warhorse Studios nie skończyło opowiadać wciągających historii. A ja nie mogę się doczekać, żeby znowu zanurzyć się w błocie, krwi i intrygach, jakie nam wymyślą czescy deweloperzy.
Mogą Cię zainteresować: