
Niedawno zakończyliśmy przygodę z Henrykiem ze Skalicy w Kingdom Come: Deliverance 2, a internet już teraz wrze od spekulacji. Fani serii zadają sobie pytanie: czy zobaczymy Kingdom Come: Deliverance 3? A może czeskie studio szykuje coś zupełnie nowego?
Jedno jest pewne – Warhorse Studios nie zamierza zniknąć ze sceny, a to, nad czym pracuje, może być jeszcze bardziej epickie niż dotychczasowe produkcje! Zebraliśmy wszystkie informacje wskazujące na ewentualną premierę Kingdom Come: Deliverance 3.
Spis treści:
Tuż po debiucie ostatniego dodatku do KCD2 jeden z deweloperów – Prokop Jirsa – zostawił na oficjalnym Discordzie wiadomość, która rozpaliła wyobraźnię graczy. W emocjonalnym wpisie podziękował fanom za wsparcie, ale to, co napisał na koniec, było jak bomba: „Pojawi się coś nowego i chcielibyśmy, żebyście byli z nami, gdy to nadejdzie”.

Jak można się domyślić, internet wręcz eksplodował. Czy to Kingdom Come: Deliverance 3? A może zupełnie nowa marka? Spekulacje poszybowały w kosmos, a gracze zaczęli łączyć kropki. Z raportu finansowego studia wynika, że prace nad nowym projektem rozpoczęły się już w styczniu 2025 roku – jeszcze przed premierą drugiej części!
Luke Dale, aktor wcielający się w Jana Ptaszka, w wywiadzie dla Dan Allen Gaming niemal wprost zasugerował, jaki temat chciałby zobaczyć w potencjalnej trzeciej części. Wojny husyckie – jeden z najbardziej brutalnych i fascynujących konfliktów w historii średniowiecznej Europy. Dale nazwał to „naprawdę niesamowitą częścią historii, o której nie wie wystarczająco wiele osób”. Dodał jednak, że odtworzenie tego na ekranie byłoby „bardzo trudnym zadaniem”.
Tymczasem nie jest to koniec wiadomości na ten temat! Daniel Vávra, twórca Kingdom Come, niedawno znowu publicznie zachwycał się Andrzejem Sapkowskim i jego trylogią husycką – serią powieści fantasy osadzonych właśnie w czasach wojen husyckich. Przypadek? Nie sądzimy! Vávra nazwał książki Sapkowskiego „jednymi z najlepszych”, a fani natychmiast zaczęli spekulować, czy Warhorse nie planuje połączenia historycznego realizmu z elementami fantasy. Wcześniejsze plotki sugerowały przecież, że następny projekt studia ma zawierać właśnie takowe elementy!
Tom McKay, odtwórca roli Henryka, także dorzucił swoje trzy grosze. W wywiadzie zasugerował, że studio „już dobrze wie, gdzie zaprowadzić serię w przyszłości”. Choć nie zdradził żadnych szczegółów, Luke Dale dodał tajemniczo: „Warhorse nigdy się nie myli”. To niemal potwierdzenie, że w planach jest coś naprawdę dużego.

Historia Henryka została oficjalnie zakończona. Czy to jednak koniec uniwersum Kingdom Come? Niekoniecznie. Tobias Stolz-Zwilling, dyrektor ds. komunikacji w Warhorse Studios, potwierdził, że deweloperzy „będą się trzymać RPG” i mają ambicje zostać „nowymi królami RPG”. To śmiała deklaracja, ale po sukcesie KCD2 (2 miliony sprzedanych egzemplarzy w dwa tygodnie!) mają prawo rzucać takimi stwierdzeniami.
Szczerze? Dawno nie byłem tak podekscytowany żadną grą. Studio Warhorse udowodniło, że potrafi tworzyć mistrzowskie RPG w historycznym settingu bez grama magii czy fantasy. Trzeba przyznać, że w dzisiejszym świecie gier to ogromne osiągnięcie. Trylogia husycka Sapkowskiego mogłaby być idealna do opracowania gry w bardziej fantastycznym otoczeniu. Wszak to historia oparta na faktach, przyprawiona subtelnymi elementami nadprzyrodzonymi.
Jeśli KCD3 faktycznie powstanie i przeniesie nas w czasy wojen husyckich, może to być absolutny strzał w dziesiątkę. Wyobraźcie sobie: heretyckie armie, oblężenia zamków, słynne tabory husyckie, pierwsze użycie artylerii polowej w Europie… To wszystko w realistycznym, hardcore’owym stylu Warhorse. Na samą myśl aż mi się pojawiła gęsia skórka!

Wiele wskazuje na to, że KCD3 powstanie. Plotki, wypowiedzi aktorów, plany studia, sukces KCD2 – to wszystko maluje obraz studia, które ma jasną wizję przyszłości. Pytanie nie brzmi więc „czy”, ale „kiedy” i „jak dokładnie będzie wyglądać” Kingdom Come: Deliverance 3. Czy będzie to oficjalna „trójka” z Henrykiem 2.0, czy może zupełnie nowa opowieść w historycznym uniwersum? Czas pokaże. Jedno jest pewne: Warhorse Studios nie skończyło opowiadać średniowiecznych historii. A ja nie mogę się doczekać, żeby znowu zanurzyć się w błocie, krwi i intrygach czeskiego renesansu.
Mogą Cię zainteresować: