Gry podobne do Wiedźmina – kapitalne przygody dla fanów Geralta z Rivii

| autor: Krzysztof Mysiak | Przeczytasz w 5 minut
Zwiększ rozmiar tekstu
Gry podobne do Wiedźmina – kapitalne przygody dla fanów Geralta z Rivii

Choć Dziki Gon jest wyjątkowy i niepowtarzalny, istnieją pewne tytuły, które albo próbowały go naśladować (z gorszym lub lepszym skutkiem), albo przynajmniej oferują zbliżone atrakcje, względnie są podobne do dzieła CD Projektu RED w niektórych aspektach rozgrywki bądź narracji. Przygotowałem zestawienie, w którym znajdziecie najlepsze gry podobne do Wiedźmina. Myślę, że pomogą one ugasić pragnienie przeżywania dalszych przygód z Geraltem z Rivii. Uszeregowałem je, zaczynając od tych, które potencjalnie najlepiej poradzą sobie z tym zadaniem. 

Najlepsze gry podobne do Wiedźmina – ranking

Wiedźmin 3 to długa produkcja. Naprawdę długa. Jednak może przyjść taki moment, gdy zostaniesz w niej bez czegokolwiek do zrobienia. Co począć w takiej sytuacji? Sięgnąć po inne wciągające gry podobne do Wiedźmina. Oto ranking najciekawszych tytułów:

Wojna krwi: Wiedźmińskie opowieści

Pierwsze miejsce w zestawieniu „Najlepsze gry podobne do Wiedźmina” należy się tytułowi, który pozwala pozostać dłużej w świecie wykreowanym przez Andrzeja Sapkowskiego. Geralt też się w nim pojawia, choć tylko przelotnie. Wojna krwi powstała na gruncie gwinta, minigry z Wiedźmina 3, i miała w założeniu stanowić jego fabularną wersję.

Owszem, mechaniki karcianki odgrywają tutaj ważną rolę, ale w istocie można tę pozycję traktować bardziej jako RPG z kreatywnymi elementami strategiczno-logicznymi. W każdym razie Wojna krwi rozkochała w sobie nawet takiego karciankowego sceptyka jak ja, a to niemały wyczyn.

Jest to przede wszystkim zasługa talentu studia CD Projekt RED do opowiadania znakomitych historii i budowania szczególnego klimatu. W sposobie prowadzenia narracji od razu da się wyczuć niepodrabialny styl twórców Dzikiego Gonu. Pierwiastek karciany zaś dodaje rozgrywce smaku – gdyby zaś komuś bardzo przeszkadzał, można go praktycznie pominąć, skupiając się na eksploracji, dialogach czy wyborach. 

Assassin’s Creed: Valhalla

Chyba nic nie obrazuje lepiej potęgi Wiedźmina 3 niż losy serii Assassin’s Creed. To właśnie nasz rodzimy hit wielka francuska korporacja Ubisoft obrała za główne źródło inspiracji, gdy szukała nowej formuły dla swojej najbardziej przebojowej serii gier, próbując wyrwać ją ze stagnacji.

O ile w pierwszej odsłonie wykonującej wyraźny skręt ku gatunkowi RPG – Origins z 2017 roku – nie było to jeszcze w pełni widoczne, o tyle wydane rok później Odyssey na każdym kroku potwierdzało inspirowanie się Dzikim Gonem. Od systemu walki, przez misje i dialogi z wyborami moralnymi, po konstrukcję świata i sposób jego odkrywania – wszystko ewidentnie wzorowano na dziele CD Projektu.

Deweloperom z Ubisoftu wprawdzie zabrakło talentu „Redów” w projektowaniu gry, a (zwłaszcza) w samej narracji, ale nie zniechęcili się i ponownie spróbowali tego podejścia w Valhalli z 2020 roku, wyciągając wnioski ze swoich błędów. I chociaż „Asasynowi” nadal wiele brakuje do mistrzostwa Wiedźmina 3, fani tego ostatniego mogą w postaci Eivor(a) znaleźć godne zastępstwo Geralta. Zwłaszcza że odwołująca się do legend średniowieczna Anglia może troszkę kojarzyć się z klimatem Kontynentu. 

Banishers: Ghosts of New Eden

Banishers to pozycja, w której pokrewieństwo z Wiedźminem może nie być zauważalne na pierwszy rzut oka. Dostrzeżesz je jednak, gdy tylko zaczniesz grać, wcielając się w tytułowego pogromcę, najmującego się za pieniądze do przepędzania duchów, zdejmowania klątw i uwalniania ludzi od różnych innych potworności. Skojarzenia nasuwa dodatkowo dość przygnębiający i przyziemny klimat, a także liczne dylematy moralne, przy których zatracają się proste pojęcia dobra i zła. Formuła rozgrywki też jest zbliżona (choć nie ma tu otwartego świata). Jeśli interesują Cię gry podobne do Wiedźmina w kontekście trudnych decyzji – to jest to dobry adres.

Kingdom Come: Deliverance

Twórcy gier z Europy Środkowej i Wschodniej mają pewien trudny do uchwycenia, niepowtarzalny styl, który sprawia, że ich dzieła – niezależnie od tego, jak odmienne przyjmowałyby założenia – posiadają pewne cechy wspólne. Tak właśnie jest z polskim Wiedźminem oraz czeskim Kingdom Come: Deliverance. Klimat, dialogi, sposób bycia bohaterów – to wszystko od razu wydaje się swojskie.

Dodatkowo pomaga tu fakt, że oba tytuły łączy jednak sporo wspólnych założeń. Ich akcja toczy się w otwartym świecie, kładą silny nacisk na narrację w niejednoznacznych moralnie realiach, oferują zręcznościowy system walki wymagający chociażby minimum taktycznego myślenia oraz przedkładają prozę życia nad elementy magiczne (które w KCD nie występują wcale – to „czyste” średniowiecze). Odmienna perspektywa – FPP zamiast TPP – nie ma w obliczu tego wszystkiego większego znaczenia.

Ghost of Tsushima

Otwarty świat i trzecioosobowa akcja z domieszką RPG to cechy wielu tytułów z katalogu wydawniczego Sony. Na szczególne wyróżnienie wśród nich i polecenie wielbicielowi Wiedźmina 3 zasługuje zaś Ghost of Tsushima. Perypetie Jina Sakai nie odbiegają tak dalece od przygód Geralta, jak mogłoby się w pierwszej chwili wydawać. Obaj bohaterowie są swego rodzaju samotnymi wilkami, dla których pierwszorzędne znaczenie mają miecz, koń i kodeks moralny, żyjącymi niejako obok, a zarazem ponad normami obowiązującymi w ich światach.

A skoro mowa o światach – średniowieczna Japonia, z często prozaiczną i dość ciężką problematyką oraz atmosferą wplatającą legendy i mistyczne piękno w posępną codzienność, może kojarzyć się z wiedźmińskim Kontynentem… nawet jeżeli jedyne potwory, jakie spotkasz na wyspie Cuszima, to te w ludzkiej skórze. 

The Elder Scrolls V: Skyrim

Choć na pierwszy rzut oka przesławnego Skyrima z Wiedźminem łączy niewiele poza reprezentowaniem gatunku RPG, wszystko zmienia się, gdy pomyślimy o Skellige. Obie krainy mają uderzająco podobne realia – stanowią fantastyczną reinterpretację skandynawskiego folkloru – a wizytę w północnej prowincji Cesarstwa Tamriel można wręcz traktować jak przedłużenie przygód przeżywanych na owym archipelagu „sąsiadującym” z Kontynentem.

Poza tym obie pozycje mają poniekąd zbliżone mechaniki rozgrywki. Tym samym Skyrim na liście przedstawiającej gry podobne do Wiedźmina raczej nikogo nie dziwi.

Red Dead Redemption 2

Jeszcze jedna trzecioosobowa gra akcji z otwartym światem, w której głównymi atrybutami bohatera, podobnie jak w przypadku Geralta, są egzystencja poza nawiasem społeczeństwa, własny system wartości, koń oraz mie… no, tu akurat rewolwer – ale to też broń, z której się żyje i która służy do tego, by wymierzać sprawiedliwość.

Poza tym Red Dead Redemption 2 to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto szuka narracyjnej maestrii na miarę Wiedźmina 3. Studio Rockstar Games jest równie biegłe w opowiadaniu wciągających historii, pisaniu ciekawych dialogów i kreowaniu barwnych postaci. Dziki Zachód natomiast, choć na przełomie XIX i XX wieku wydaje się już mocno zmieniony ręką człowieka, nadal obfituje w miejsca, do których cywilizacja nie ma przystępu – skrywające magię, jakiej mogłaby pozazdrościć niejedna kraina fantasy. Zresztą polowanie na niedźwiedzia w RDR2 potrafi być równie elektryzujące jak mierzenie się z gryfem. 

Gothic

Przypadek podobny do Kingdom Come: Deliverance – choć niemiecki, a więc z Europy Zachodniej, i oferujący summa summarum chyba nawet więcej magii niż Wiedźmin. Zanim jednak elementy z nurtu high fantasy przebiją się na pierwszy plan, kultowy Gothic okazuje się grą w wielu aspektach równie swojską i twardo stąpającą po ziemi jak Dziki Gon. To pierwsze zapewnia dodatkowo słynny polski dubbing. Oba tytuły zbliża do siebie również podobna formuła rozgrywki.

Warto dodać, że aktualnie czekamy na premierę nowej wersji produkcji – Gothic Remake być może zadebiutuje jeszcze w 2024 roku i to jego zwiastun możecie zobaczyć powyżej.

Cyberpunk 2077

Jeszcze jeden casus narracyjnej maestrii, dzięki której różnice w realiach i zasadach rozgrywki schodzą na dalszy plan. Tutaj są one nawet większe niż w przypadku Red Dead Redemption, i to znacznie – aż trudno uwierzyć, że Cyberpunka i Wiedźmina opracował ten sam zespół deweloperski.

A jednak zanurzając się w Night City i chłonąc opowieści przekazywane przez mieszkańców tej futurystycznej metropolii, można poczuć coś na kształt łączności z Kontynentem. Niepodrabialny styl CD Projektu zbliża do siebie obie te pozycje i tworzy między nimi pewną trudną do uchwycenia więź.

The Thaumaturge

Na koniec zostawiłem najświeższą grę, której podobieństwo do Wiedźmina zasadza się na aspekcie nieobecnym gdziekolwiek indziej (może poza Wojną krwi). Chodzi o polskość. Tak jak studio CD Projekt zawarło w swoim dziele wiele odwołań do naszego kraju, by go promować, tak zespół Fool’s Theory zrobił coś podobnego, osadzając akcję The Thaumaturge w Warszawie z początku XX wieku i nie szczędząc międzynarodowemu odbiorcy polskiej kultury czy historii.

Poza tym obie te produkcje łączą elementy fantastyczne i przynależność do gatunku RPG. Jeśli zależy Wam na innych odniesieniach – sięgnijcie po wyżej wymienione gry podobne do Wiedźmina.

Może Cię zainteresować:

Komputronik Gaming Google News
Entuzjasta gier samochodowych, fabularnych, oryginalnych i poważnych. Stały bywalec Toru Poznań, ale też zlotu miłośników fantastyki Tolk-Folk.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (4 głosy)

Czytaj Więcej


Czytaj NANO