Czy te dwa hity mogły uratować Google Stadia?

Autor
Miłosz "AlexB" Szubert
Filmoznawca z wykształcenia. Interesuje się wszystkim, co interesujące. Fan tenisa, koszykówki, komiksów, dobrych książek i gier strategicznych Paradoxu. Od niedawna domorosły Mistrz Gry (podobno wychodzi mu to całkiem nieźle).
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
4.3/5 - (3 głosy)
| autor: Miłosz "AlexB" Szubert |Przeczytasz w 3 minuty
Zwiększ rozmiar tekstu
Czy te dwa hity mogły uratować Google Stadia?

Nie da się ukryć, że Google Stadia była ambitnym projektem. Firma Google chciała stworzyć platformę do grania w chmurze, która choć w niewielkim stopniu mogłaby rzucić wyzwanie PlayStation oraz Xboksowi. Przynajmniej takie wizje były roztaczane trzy lata temu, gdy system debiutował na rynku. Mocno problematyczna, pełna błędów premiera, myląca polityka cenowa oraz brak tytułów ekskluzywnych sprawiły jednak, że usługa nie zaistniała szerzej w świadomości graczy. Zważywszy na to, że od zeszłego roku Google ograniczyło zespół pracujący nad jej rozwojem, raczej oszałamiającym sukcesem już nigdy nie będzie.

Gry, które miały przyciągnąć do Stadii

Co by jednak było, gdyby historia potoczyła się inaczej? Gdyby Google cały czas w równym stopniu wspierało swoją platformę? Niewykluczone, że w gronie tytułów mających przyciągnąć odbiorców do Stadii znalazłyby się wówczas dwie produkcje, o których w ostatnich tygodniach było całkiem głośno. Mowa tu o:

  • horrorowej przygodówce The Quarry od studia Supermassive (twórców m.in. Until Dawn), która zadebiutowała na PC, PlayStation 4, PlayStation 5, Xboksie One oraz Xboksie Series X/S 10 czerwca,
  • oraz humorystycznym FPS-ie High on Life od Justina Roilanda (współtwórcy serialu Rick i Morty) i jego ekipy ze studia Squanch Games.

Żaden z tych tytułów nie ma obecnie oficjalnych powiązań ze Stadią, lecz jak donoszą źródła serwisu Axios, we wczesnych fazach produkcji były one opracowywane dla firmy Google i miały stanowić jedną z wizytówek jej platformy streamingowej. Później jednak plany te zostały porzucone.

Ile w tym prawdy?

Za prawdziwością przynajmniej jednego z tych doniesień może świadczyć fakt, że w lipcu 2020 roku ekipa z Supermassive Games oficjalnie potwierdziła swoją współpracę ze Stadią. Wówczas nie zdradzono jednak żadnych szczegółów na temat ewentualnego projektu, jaki firmy miałyby razem stworzyć. Jest jednak wielce prawdopodobne, że było nim właśnie The Quarry, które jednak w wyniku zmniejszenia zainteresowania Google swoją usługą zostało bez wydawcy na ostatniej prostej przed premierą. Z pomocą przyszło ostatecznie Take-Two i gra ujrzała światło dzienne. Taki przebieg wydarzeń można wywnioskować z oficjalnego komentarza przedstawiciela Take-Two, udzielonego serwisowi Axios.

Nieco trudniejsze jest zweryfikowanie rewelacji o High on Life. Przedstawiciel Squanch Games niczego oficjalnie nie potwierdził ani niczemu nie zaprzeczył. Ograniczył się jedynie do wymienienia platform, na które wyjdzie wspomniany tytuł (czyli PC, Xbox One oraz Xbox Series X/S). Google z kolei w żaden sposób nie skomentowało całej sprawy.

Google Stadia gry

Streaming gier nie podbija świata

Ciekawe jest to, jak wyglądałby krajobraz branży gier, gdyby wszystkie te plany doczekały się realizacji i czy faktycznie takie produkcje, jak The Quarry czy High on Life, byłyby w stanie przyciągnąć graczy do Stadii. Osobiście jestem co do tego sceptyczny. Platforma Google nie jest bowiem pierwszą tego typu próbą zawojowania rynku gamingowego za pomocą streamingu. Jest za to kolejną, której się to nie udało.

Google News KTG

Mogą Cię zainteresować:

Czytaj Więcej