Koniec cheatowania! EA wprowadza nowy anti-cheat do FIFA 23 i innych gier

Autor
Krzysiek Kalwasiński
Mój pierwszy wybór to wszelkiej maści gry zręcznościowe, ale dobrym RPG (zwłaszcza japońskim) również nie pogardzę. Bawi mnie wszystko poza typowymi grami sportowymi. Filmy również aktywnie zabierają mi czas, podobnie jak muzyka.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (2 głosy)
| autor: Krzysiek Kalwasiński |Przeczytasz w 2 minuty
Zwiększ rozmiar tekstu
Koniec cheatowania! EA wprowadza nowy anti-cheat do FIFA 23 i innych gier

FIFA 23 będzie pierwszą grą Electronic Arts, w której pojawi się nowy system zabezpieczeń. Mowa o EA AntiCheat (EAAC), który ma funkcjonować na poziomie jądra systemu. Wiąże się z tym kilka kontrowersji, ale wydawca zapewnia, że nie wpłynie to na jakość rozgrywki. Zmiana ta podyktowana jest faktem, że twórcy oprogramowania służącego do oszukiwania coraz częściej operują w obszarze kernela, przez co systemy zabezpieczeń działające na poziomie użytkownika, nie są tak skuteczne.

FIFA 23 pierwszą grą z nowym systemem zabezpieczeń

System zabezpieczeń wpłynie też na rozgrywki jednoosobowe – uruchomienie gry FIFA 23 bez EAAC będzie niemożliwe. Ma to zapobiec znajdowaniu nowych luk w zabezpieczeniach. W przypadku najnowszej piłkarskiej odsłony ma to znaczenie również z uwagi na cross-play. Dzięki temu gracze konsolowi nie będą musieli doświadczać przykrości ze strony cheaterów. Wprowadzanie EAAC tyczy się jednak gier, które w mniejszym lub większym stopniu nastawione są na rywalizację. EAAC nie uświadczymy więc w każdej grze wydanej przez Electronic Arts.

Gry w pełni skupione na zabawie dla jednego gracza nie będą korzystać z tego typu zabezpieczeń.

Oprogramowanie będzie też uruchamiać się tylko jednocześnie z grą i zniknie z systemu wraz z usunięciem wszystkich gier korzystających z tego systemu zabezpieczeń.

EAAC bez wpływu na wydajność gry i prywatność użytkowników

Przeprowadzone testy pokazują, że EAAC nie ma znaczącego wpływu na stabilność i wydajność danej gry. Wydawca zapewnia również, że prywatność użytkowników również nie zostanie naruszona – nie nastąpi np. ingerencja w historię przeglądania stron internetowych czy aplikacji niepowiązanych z grą. Zabezpieczenie nie powinno więc mieć negatywnego wpływu na prywatność użytkowników.

Przypomnijmy, że FIFA 23 zadebiutuje 30 września na PC, PlayStation 5, PlayStation 4, Xbox Series X/S, Xbox One oraz na Nintendo Switch. Dostępna będzie również w ramach usługi Google Stadia. Gracze posiadający edycję Ultimate zyskają dostęp do gry już 27 września.

Komputronik Gaming Google News

Mogą Cię zainteresować:

Czytaj Więcej


Czytaj NANO