
W trakcie swojej przygody w Dying Light: The Beast będziecie odblokowywać kolejne umiejętności, które ułatwią Wam zabawę. Warto więc wiedzieć, które są najlepsze i opłaca się je wybrać.
W Dying Light: The Beast znajdują się łącznie cztery drzewka umiejętności. Każde z nich skupia się na innym aspekcie rozgrywki. Segment poświęcony bestii ma swój osobny system rozwoju – ściśle związany z zabijaniem chimer. Pozostałe trzy natomiast działają w sposób dobrze znany większości z nas – po zdobyciu odpowiedniej liczby punktów doświadczenia awansujemy na kolejny poziom. To natomiast pozwala odblokowywać następne zdolności.
Trzeba mieć jednak na uwadze, że rozwój w obrębie jednego drzewka jest dość liniowy, więc trudno stworzyć unikalny build. Niemniej w całej tej puli znajdują się perki, które okazują się naprawdę przydatne i warto dążyć do ich jak najszybszego odblokowania.

Jest to wspaniały perk na usprawnienie poruszania się oraz ograniczenie strat, jeśli popełnicie błąd i spadniecie z budynku. Aktywne lądowanie pozwala bowiem zredukować obrażenia od upadku oraz zachować pęd ruchu.

Najlepsza umiejętność w Dying Light: The Beast, jeśli musicie często uciekać. Podczas biegu możecie wcisnąć konkretny przycisk („Shift” na klawiaturze), aby dodatkowo przyspieszyć. Perk ten przyda się szczególnie podczas nocnych pościgów. Oczywiście nie możecie używać tej zdolności w nieskończoność – zużywa ona bowiem wytrzymałość.
Umiejętność ta pozwala utrzymać mobilność nawet podczas starć z większymi grupami przeciwników. Dzięki niej będziecie bowiem w stanie przebić się przez różnego rodzaju przeszkody.
Perk szczególnie przydatny podczas eksploracji zamkniętych pomieszczeń. Odblokowuje opcję skradania się. Dzięki temu przeciwnicy będą mieli większe trudności, by Was wykryć. Tym samym zyskacie możliwość cichego eliminowania wrogów.
Miotacz ognia to potężna broń, która zadaje duże obrażenia obszarowe. Sprawdzi się więc przy większych grupach nieprzyjaciół – zarówno nieumarłych, jak i ludzi. Warto jednak mieć na uwadze, że zużywa bardzo duże ilości paliwa.
Umiejętność ta odblokowuje jedynie schemat i trzeba jeszcze wytworzyć ów oręż. Zebranie odpowiedniej ilości surowców w Dying Light: The Beast nie powinno być jednak problemem.
Z pozoru prosty perk, który ogranicza spadek kondycji broni. Pozwala w pewnym stopniu zmniejszyć zużywanie się broni i wydłużyć czas korzystania z niej.
Problemem jest tutaj jednak fakt, że jest on ukryty za raczej średnio przydatnymi umiejętnościami. Musicie więc wydać punkty również na te zdolności. Dlatego polecam odblokować go dopiero wtedy, gdy przeznaczycie już punkty na wcześniejsze zdolności w Dying Light: The Beast.
Inne poradniki do gry: