
Podczas gali The Game Awards 2025 Larian Studios oficjalnie zapowiedziało swoją nową grę – Divinity. To powrót do kultowego uniwersum, od którego zaczęła się historia tej ekipy, a jednocześnie projekt określany jako największe i najbardziej ambitne przedsięwzięcie w dorobku Lariana. Zwiastun zapowiada epicką, mroczną historię osadzoną w świecie pełnym magii, tajemnic i niepokojów.
Spis treści:
W momencie zapowiedzi nie ujawniono daty premiery ani platform docelowych. Podkreślono jedynie, że projekt znajduje się w aktywnej produkcji i powstaje z rozmachem niespotykanym dotąd w Larian Studios. Oznacza to, że gra najpewniej trafi na rynek nie wcześniej niż w latach 2026–2027, choć oficjalnego potwierdzenia tego terminu brak.
Choć twórcy wciąż trzymają wiele kart przy orderach, pierwsze materiały wskazują, że akcja Divinity ponownie zabierze graczy do Rivellonu – krainy pełnej pradawnych sił, zaginionej wiedzy oraz konfliktów pomiędzy istotami śmiertelnymi i boskimi. W grze mają się pojawić motywy odrodzenia starych potęg oraz narastającego chaosu w świecie, nad którym „bogowie przestali czuwać”.
Produkcja ta ma być przystępna zarówno dla nowych graczy, jak i dla fanów znających poprzednie odsłony serii. Znajomość wcześniejszych tytułów nie będzie warunkiem zrozumienia fabuły, niemniej ci, którzy pamiętają Original Sin czy Original Sin 2, mogą oczekiwać subtelnych nawiązań i powrotu charakterystycznego tonu opowieści.
Na szczegóły dotyczące mechanik trzeba będzie jeszcze poczekać. Larian nie potwierdził, czy Divinity pozostanie przy systemie walki turowej, czy może wprowadzi nowe rozwiązania. Studio znane jest z tworzenia gier o ogromnej swobodzie wyboru, rozbudowanej interaktywności świata i z faktycznymi konsekwencjami decyzji gracza. Wszystko wskazuje na to, że elementy te będą kluczowe także w przypadku tej odsłony cyklu.

Twórcy zapowiadają, że Divinity ma stanowić rozwinięcie całego ich dorobku. Zarówno klasycznych RPG, jak i nowoczesnych struktur narracyjnych oraz technologicznych, które wyniosły ten gatunek na wyższy poziom w Baldur’s Gate 3. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec ich najnowszego dzieła są ogromne.
Mówi się również, iż doświadczenie będzie jeszcze bardziej „intymne” niż w BG3. Co się za tym kryje? Może obietnica osobistej historii? Kolejne pogłębione relacje z postaciami? Wątki romantyczne? Na razie możemy się tylko domyślać.
Mogą Cię zainteresować: