
Crimson Desert to nadchodząca gra studia Pearl Abyss, które znane jest przede wszystkim z MMO o nazwie Black Desert Online. Kolejna produkcja wspomnianego dewelopera zapowiedziana została już w 2020 roku. Kilka dni temu na New Game+ Showcase przedstawiono świeże informacje o Crimson Desert, potwierdzające, że nadchodzący tytuł może być jedną z największych gier akcji 2026.
Spis treści:
Premiera gry Crimson Desert została opóźniona na 2026 rok. Ma to wynikać m.in. z przygotowywania nagrań głosowych, uzyskiwania certyfikacji dla konsolowych wersji czy koordynacji harmonogramu i współpracy z partnerami w zakresie dystrybucji offline. Dokładna data wydania produkcji jeszcze nie jest znana, jednak mówimy o obsuwie o jeden kwartał. W takim przypadku możemy założyć, że gra ukaże się do 31 marca 2026 roku.
Tytuł będzie dostępny na PC oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Krążą również plotki, że Crimson Desert może wyjść na jeszcze jedną platformę – Nintendo Switch 2. Nie ma jednak na to żadnych mocnych dowodów i nie wiadomo nawet, czy przenośna konsola dałaby sobie radę z tak dużą produkcją.

Twórcy obiecują immersyjną rozgrywkę łączącą elementy RPG z dynamiczną akcją. Dzięki najnowszym technologiom gra zaoferuje imponującą grafikę, płynne animacje oraz zaawansowane mechaniki. Deweloperzy kładą też duży nacisk na bogatą fabułę i rozbudowany system postaci, co ma zapewnić długotrwałą i angażującą zabawę. Pełne dopracowanie tej gry wymaga zatem czasu, dlatego końcówka roku wydaje się rozsądnym terminem premiery.
Podczas New Game+ Showcase studio Pearl Abyss zaprezentowało nowe informacje na temat Crimson Desert. Podkreślono, że projekt ma być jedną z najbardziej ambitnych gier akcji z otwartym światem. Choć pokaz nie miał charakteru pełnoprawnego ujawnienia, deweloperzy wyraźnie zaznaczyli, że gra wchodzi w coraz bardziej zaawansowaną fazę produkcji.
Jednym z kluczowych tematów prezentacji była ogromna skala świata gry. Twórcy potwierdzili, że mapa Crimson Desert będzie należała do największych w historii gier dla pojedynczego gracza, a eksploracja ma odgrywać fundamentalną rolę w rozgrywce. Jeśli chodzi o skalę, mówimy o dwukrotności Skyrima oraz mapie większej niż ta w Red Dead Redemption 2. Świat ma być zróżnicowany pod względem klimatu i wyglądu, z dużym naciskiem na naturalne krajobrazy, ruiny i osady. Do tego pojawią się wydarzenia, które będą efektem działań gracza.
Pearl Abyss zwróciło również uwagę na swobodę rozgrywki i interaktywność otoczenia. Crimson Desert ma pozwolić graczom na podejście do zadań i starć na wiele sposobów, bez sztywnego narzucania stylu zabawy. System walki połączy widowiskową akcję z elementami taktycznymi, a starcia będą bardziej fizyczne i brutalne niż w klasycznych RPG. Twórcy podkreślili, że Crimson Desert nie będzie typowym reprezentantem wspomnianego gatunku, lecz hybrydą gry akcji, narracyjnej przygody i otwartego świata, stawiającą na epicką skalę oraz immersję.
Sam projekt przeszedł przemianę, ponieważ poszedł bardziej w stronę RPG akcji.
Możemy oczekiwać dynamicznych starć z różnorodnymi przeciwnikami, w tym wymagającymi bossami. Nie zabraknie też rozległych krain do zwiedzania oraz rozbudowanego systemu rozwoju postaci. Znajdzie się również miejsce na konfrontację między graczami oraz ich ewentualną współpracę.
Pierwotnie Crimson Desert zapowiadane było jako kolejna gra MMORPG, która w dodatku miała stanowić prequel Black Desert Online. Zespół Pearl Abyss zdecydował jednak, że lepiej zmienić ten projekt w produkcję single player, w której aspekty sieciowe okażą się całkowicie opcjonalne. Można więc będzie bez problemu grać solo.
Fabuła ma odgrywać w Crimson Desert główną rolę, a rozgrywka multiplayer – być jedynie dodatkiem do całości. Historia zaś będzie samodzielna i niezależna względem pierwszej produkcji studia, ale wszystko zadzieje się w tym samym uniwersum. W tym przypadku trafimy na rozległy kontynent Pywel, targany przez konflikty różnych frakcji.
Gracz wcieli się w wojownika Kliffa Macduffa, prowadzącego najemników do boju, aby odzyskać dawno utracone ziemie. Od naszych działań i decyzji zależeć będą losy nie tylko bohatera, lecz także całej krainy. Choć twórcy nie zdradzili wielu szczegółów dotyczących fabuły, w opisach wspomniano o katastrofie, która może spotkać Pywel, jeżeli misja gracza się nie powiedzie. Kontynent podzielony został na zróżnicowane regiony o własnych biomach oraz kulturach. Zobaczymy zarówno tytułową krwistoczerwoną pustynię, jak i równiny czy śnieżne tereny. Spotkamy odmienne rasy, z którymi przyjdzie nam współpracować lub walczyć. Rozległe tereny przemierzymy z kolei na grzbiecie smoka lub przepłyniemy łodzią.
Crimson Desert, mimo że nie będzie grą MMO, konstrukcją ma przypominać pozycje z tego gatunku. Na każdym rogu i zakręcie natkniemy się na zadania polegające w głównej mierze na pokonaniu określonej liczby przeciwników. Z co cięższymi wyzwaniami, jak np. specjalni bossowie, będziemy mogli poradzić sobie z pomocą innych graczy lub otrzymamy wsparcie od NPC w postaci najemników.
Sama walka ma być rozwinięciem tego, co oferowało Black Desert Online. Będzie widowiskowo i dynamicznie, co oznacza konieczność pozostawania w ciągłym ruchu oraz wykorzystywania wszystkich zdolności bohatera. Ten powinien władać rozmaitym orężem i mocami zdobywanymi w trakcie gry z pokonanych przeciwników. Na filmach publikowanych przez deweloperów można zauważyć liczne doskoki, uniki, kontry czy wślizgi. Możliwe będzie również szybowanie i używanie magii. Wygląda na to, że każdy gracz będzie mógł znaleźć odpowiadający mu styl gry.
W moim odczuciu to wszystko zapowiada się dobrze. Pytanie jednak, czy twórcy nie pogubili się, zmieniając formę gry, która początkowo miała być czymś innym (kolejnym MMORPG), niż ostatecznie będzie w dniu swojej premiery.
Premiera Crimson Desert ma nastąpić na początku 2026 roku. Dlatego to dobry moment, aby zadać sobie pytanie, czy gra będzie płynnie chodzić na naszym komputerze.
Wymagania systemowe Crimson Desert podane na Steamie nie należą do najniższych, ale na szczęście nie są też zbyt wygórowane. W porównaniu do wielu dużych produkcji, które niedawno miały swoją premierę, w tym przypadku do odpalenia gry na niższych ustawieniach nie będziemy potrzebować karty graficznej z serii RTX ani najnowszego procesora. Tym samym nawet kilkuletni sprzęt powinien dać sobie radę z tym tytułem.
Mogą Cię zainteresować: