• Wyłącz obrazy
    Włącz obrazy
  • Zwiększ czcionkę
  • Zmniejsz czcionkę
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-biały
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-żółty
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: żółto-czarny
  • Resetuj ustawienia

Call of Duty: Black Ops 7 – oceny krytyków vs graczy. Gra zbiera cięgi za użycie AI

| autor: Dariusz Matusiak | Przeczytasz w 4 minuty
Call of Duty: Black Ops 7 – oceny krytyków vs graczy. Gra zbiera cięgi za użycie AI

Do popularnego przysłowia o jedynych pewnych rzeczach w życiu trzeba by jeszcze dopisać „premiera nowego Call of Duty jesienią” – od nie zliczę, ilu już lat jest to coroczną tradycją. Debiut nowego CoD-a za nami, więc czas przeanalizować, jak gra została przyjęta. Opinie są mieszane. Przedstawiamy wszystkie informacje oraz krytykę, jaka spadła na Black Ops 7.

Kiedy wyszło nowe Call of Duty?

Najnowsze Call of Duty wyszło 14 listopada 2025 roku. Gra ukazała się na PC oraz konsolach PlayStation 4 i 5 oraz Xbox One i Series X/S. Po dołączeniu Activision do rodziny Microsoftu wszystkie nowe premiery tego wydawcy lądują już w Game Passie. Call of Duty: Black Ops 7 trafiła do Game Passa w dniu swojej premiery, co dobrze przyjęli zwłaszcza gracze pragnący jedynie przejść kampanię fabularną.

Niby po staremu, ale zaskakująco – czyli Black Ops 7

Ekipa studia Treyarch zrobiła wszystkim sporą niespodziankę podczas pierwszej zapowiedzi w ramach Xbox Game Showcase w czerwcu. Filmowa prezentacja rozpoczęła się pokazaniem futurystycznego robota oprowadzającego nas po jakiejś korporacji. Na czacie graczy nie brakowało wtedy domysłów, że to może nowa gra Davida Cage’a, np. Detroit: Become Human 2. Wspomniany pokaz szybko jednak ustąpił miejsca różnym psychodelicznym obrazom – sekwencje z ustawionymi piętrowo starymi monitorami i słowa „Mason” nie pozostawiły już wątpliwości, że chodzi o nowe Call of Duty. 

W podobnym klimacie utrzymany został zwiastun pokazany na targach gamescom 2025. Tutaj pojawiło się pełno akcji, a także pokazano konkretne lokacje, do których się przeniesiemy.

Sprawdziły się też plotki, iż ponownie wrócimy do serii Black Ops, i to bezpośrednio po tym, jak w zeszłym roku „szóstka” zabrała nas do czasów pierwszej wojny w Zatoce i lat 90. Dziwny początek zwiastuna w sumie nie był aż takim zaskoczeniem, bo już w ostatniej części pojawiły się etapy mocno inspirowane grami studia Remedy, takimi jak np. Control, a do kampanii fabularnej zawitali również zombie!

Zwiastun Call of Duty zaczyna się nietypowo…

Powrót do przeszłości w przyszłość

Black Ops 7 jest bezpośrednią kontynuacją… Black Ops 2 z 2012 roku! Akcja kampanii fabularnej w „siódemce” ma się dziać 10 lat po wydarzeniach z „dwójki”, a więc w roku 2035.

Przypomnijmy tylko, że w Black Ops 2 wcielaliśmy się w Alexa Masona i jego syna Davida oraz we Franka Woodsa, ścigając handlarza bronią i terrorystę Raula Menendeza. W Black Ops 7 powraca David i Mike Harper, a dołączają do nich Eric Samuels oraz Leilani „50/50″ Tupuola. W grze wystąpił również Raul, który posługuje się machiną zamieniającą ludzki strach w broń. Gildia (The Guild) obiecuje, że ochroni ludzkość przed niebezpieczeństwem. David Mason ze swoją drużyną musi dowiedzieć się, co zamierza Raul.

W roku 2035 świat stoi na krawędzi chaosu, dominują konflikty i wojna psychologiczna. Duże znaczenie ma właśnie komponent psychologiczny. W Black Ops 7 pojawiają się sceny, które zmienią nasze spojrzenie na rzeczywistość przedstawioną w grze. Przykładowo niektóre miejsca, w których się znajdziemy, będą jedynie halucynacjami.

Ultranowoczesne technologie pomagają ekipie Davida Masona pokonać przebiegłego wroga, który ponad wszystko wykorzystuje strach jako broń. Pojawiły się nowe lokacje, m.in. Japonia, nie brakuje różnych futurystycznych wynalazków, a w kampanię można zagrać samemu lub w „innowacyjnym” trybie kooperacji z maksymalnie trzema innymi graczami. Misje w kampanii są dość zróżnicowane. W niektórych natykamy się na szybkie strzelaniny, a w innych będzie trzeba nieco pogłówkować, aby nie zostać wykrytym.

Po tej scenie nie było już wątpliwości, że nadchodzi nowe Call of Duty.

Rozwinięcie sprawdzonych mechanik

Call of Duty: Black Ops 7 wykorzystuje mechaniki rozgrywki sprawdzone w poprzednich odsłonach serii, zwłaszcza rewolucyjny omnimovement z „szóstki”, który doczekał się ewolucji.

Nie ma takich szalonych rzeczy jak bieganie po ścianach, które pojawiło się w osadzonym jeszcze bardziej w przyszłości Black Ops 3, ale mamy opcję korzystania z odbijania się skokiem od ścian, czyli tzw. wall-jumpu. W zwiastunach widzieliśmy między innymi kombinezony do szybowania oraz różnego rodzaju pojazdy i samoloty. Powróciła też mechanika „żywej tarczy”, tj. zasłaniania się ciałem przeciwnika. Ponownie dostaliśmy system Prestiżu Broni, dzięki któremu odblokujemy dodatki i wzory maskujące do broni.

Nowością w rozgrywce jest z kolei mechanika „podkręcania” (overclocking). Dzięki niej im częściej używamy danej broni, tym silniejsza będzie się ona stawać.

W trybach rozgrywki sieciowej znalazły się znane już Uplink, Gunfight i Face-Off, a na liście map oprócz nowych lokacji pojawiły odnowione wersje niektórych aren z Black Ops 2. Taki zabieg widzieliśmy już chociażby przy okazji nowych odsłon trylogii Modern Warfare. Wśród map pokazanych na zwiastunie ujrzeliśmy Nikaraguę, Los Angeles, Angolę, Tokyo, Alaskę, a także Avalon, które jest pierwszym miastem, do jakiego zostajemy wysłani. Łącznie w dniu premiery otrzymaliśmy aż 18 aren.

Skoro mówimy o nowym Black Ops, to żadnym zaskoczeniem nie jest kolejna odsłona trybu Zombie i kooperacyjnych starć z hordami nieumarłych. Z nowości pojawił się tryb endgame, w którym razem z naszym zespołem musimy wykazać się wszystkimi umiejętnościami zdobytymi w czasie kampanii. Najważniejszym celem jest tu przetrwanie obok 7 innych drużyn złożonych z 4 graczy. Z każdą rozgrywką można dobrać inne specjalne umiejętności i testować różne połączenia, a także ulepszać postać. Dodatkowo endgame odblokowuje całą mapę Avalonu, którą wcześniej widzimy jedynie szczątkowo w trakcie kampanii.

Call of Duty: Black Ops 7 – oceny krytyków vs graczy

Premiera Call of Duty: Black Ops 7 wzbudziła duże emocje i od razu stała się jednym z najgłośniejszych debiutów roku. Krytycy przyjęli grę nie najgorzej, bo chwalą dopracowany multiplayer, świeże pomysły w nowych trybach oraz solidną oprawę techniczną. Średnia ocen recenzentów w serwisie Metacritic wynosi 73/100 dla wersji na PC. 

Odbiór wśród graczy okazał się jednak bardziej negatywny:

  • Wielu fanów narzeka na obowiązkowe połączenie z Internetem, brak pauzy i zapisu w trybie solo, a także na pewną powtarzalność misji.
  • Frustrację potęgują zgłaszane problemy techniczne, takie jak spadki płynności czy błędy związane z celowaniem.
  • Krytyczne komentarze wywołało też wykorzystanie w grze części grafik wygenerowanych przez AI oraz odczucie, że kampania odchodzi od „klasycznego” stylu serii. 

W chwili pisania niniejszych słów na Steamie jedynie 40% opinii jest pozytywnych, co nie świadczy o tym tytule za dobrze. Użytkownicy piszą, że kampania to nieporozumienie, zarzucają jej także niespójność. Wygląda na to, że w starciu gigantów – Call of Duty kontra Battlefield – tym razem zwyciężyła druga z wymienionych serii. 

Mogą Cię zainteresować:

Ekspert od symulatorów i klimatycznych gier, pasjonat FPS-ów i sportówek. Na co dzień mistrz ergonomicznych stanowisk i koci fan. Gaming z technicznym pazurem i mruczącym kompanem!
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (4 głosy)
Czytaj Więcej