• Wyłącz obrazy
    Włącz obrazy
  • Zwiększ czcionkę
  • Zmniejsz czcionkę
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-biały
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: czarno-żółty
  • Włącz tryb wysokiego kontrastu: żółto-czarny
  • Resetuj ustawienia

Baldur’s Gate 4 – kiedy premiera i czego możemy się spodziewać?

| autor: Patryk Manelski | Przeczytasz w 5 minut
Baldur’s Gate 4 – kiedy premiera i czego możemy się spodziewać?

Baldur’s Gate 3 to już obszerna, dojrzała opowieść, ale fani wiedzą dobrze – to nie koniec historii wielkiego uniwersum. Wokół przyszłości tej serii krąży dziś coraz więcej pytań: co dalej, kto poprowadzi kolejną część i w jakim kierunku pójdzie D&D w wersji cyfrowej? Oto, co dziś wiemy o Baldur’s Gate 4, czego się spodziewamy i dlaczego warto patrzeć w przyszłość z nadzieją (oraz odrobiną ekscytacji).

level taniej 5

Twórcy Baldur’s Gate 3 nie przygotują kontynuacji

BG3 było ogromnym sukcesem, nie tylko pod względem sprzedaży, ale przede wszystkim artystycznym. To gra, która połączyła potęgę narracji, mechanikę Dungeons & Dragons i taktyczną walkę, dając graczom więcej wolności niż wiele innych RPG. Dla dużej grupy jest to wzorzec nowoczesnego i epickiego RPG. Produkcja, która pokazuje, że adaptacja świata D&D może być głęboka i emocjonująca.

Ale Larian Studios, ekipa odpowiedzialna za Baldur’s Gate 3, przekazuje pałeczkę dalej. Twórcy ogłosili, że zamierzają skupić się na swoich nowych projektach i nie będą pracować nad bezpośrednią kontynuacją kolejnej części serii BG. To rodzi pytanie: kto zajmie się Baldur’s Gate 4?

Będziemy tęsknić za bohaterami Baldur’s Gate 3.
Będziemy tęsknić za bohaterami Baldur’s Gate 3.

Larian prawie zrobił Baldur’s Gate 4

Co zaskakujące, Larian Studios rzeczywiście rozpoczęło prace nad czwartą odsłoną Baldur’s Gate i osiągnęło stan, w którym część materiału była już grywalna. Według słów Swena Vincke po premierze BG3 „maszyna produkcyjna wciąż była rozgrzana”, dzięki czemu nowy projekt ruszył szybko. Larian rozważał zarówno rozszerzenie, jak i pełną kontynuację, korzystając z już istniejącego silnika i zasobów.

Jednak pomysł wydłużenia produkcji o kolejne trzy lata przestał być atrakcyjny. Vincke przyznał, że według autorów BG3 powtórzenie tego samego, choć udanego, procesu nie było dla nich inspirujące. Ryzyko wypalenia twórczego oraz brak świeżego podejścia sprawiły, że decyzja o porzuceniu projektu zapadła stosunkowo szybko. Zespół pragnął robić coś nowego, coś, co jego członków ponownie poruszy i zmotywuje. To pokazuje, że decyzja o odejściu od uniwersum D&D nie była tylko kwestią zmęczenia, lecz także świadomym krokiem w stronę nowych wyzwań.

Kiedy premiera Baldur’s Gate 4?

Baldur’s Gate 4 zostało oficjalnie potwierdzone, ale nie wiemy, kiedy wyjdzie.

Prezes Wizards of the Coast zapewnił, że następca BG3 powstanie. Co najważniejsze, nie jest to kwestia „czy”, tylko bardziej „kiedy” i „jak”. Jednak nie wszystko jest proste. Larian, po sukcesie Baldur’s Gate 3, zrezygnował z tworzenia kolejnej części serii. To ogromna zmiana, bo to właśnie wizja, styl i podejście tego studia zbudowały ducha „trójki”. Bez tej ekipy przeniesienie owej magii do nowego projektu będzie dużym wyzwaniem.

Wiemy także, że studio Giant Skull, założone przez Stiga Asmussena (który wcześniej pracował nad God of War 3 i Star Wars Jedi), podpisało z Wizards of the Coast umowę na nową, dużą grę akcji osadzoną w świecie D&D. Będzie to produkcja single player, z bardzo wyrazistym, dynamicznym stylem walki zamiast klasycznego cRPG. Ale ważna uwaga: to nie jest Baldur’s Gate 4. Wizards oficjalnie oddziela te dwa projekty.

Obecnie nie ma potwierdzonego dewelopera, który prowadziłby BG4. Wizards of the Coast szuka studia, które poradziłoby sobie z dziedzictwem trzeciej części.

Ze względu na wielkość projektu, skalę marki i to, że trzeba dobrać odpowiedni zespół, premiera Baldur’s Gate 4 może być bardzo odległa. Niektórzy zakładają, że może nastąpić nawet dopiero pod koniec tej dekady.

Gdzie zawiedzie nas Baldur’s Gate 4?
Gdzie zawiedzie nas Baldur’s Gate 4?

Czego możemy się spodziewać po BG4?

Wielu graczy w głębi duszy liczy na to, że kolejna odsłona Baldur’s Gate zachowa niesamowity rozmach, którym zachwyciła trzecia część. Marzy się nam opowieść, która znów zaskoczy skalą, moralnymi wyborami i gęstymi dialogami, w których każde słowo ma znaczenie. Baldur’s Gate 3 udowodniło, że da się stworzyć RPG, nie tylko angażujące fabularnie, lecz także pozwalające odbiorcy naprawdę kształtować świat gry.

Zmiana twórców zawsze niesie ze sobą ryzyko, ale też i pewien potencjał. Nowy zespół może pokusić się o rozwiązania, na które Larian nigdy by się nie zdecydował! Albo dlatego, że taki właśnie miał styl, albo dlatego, że znał BG zbyt dobrze, by wyjść poza pewne ramy. Być może w kolejnej części pojawią się nowe mechaniki, odmienne podejście do walki, bardziej dynamiczny rozwój postaci czy nieoczekiwane sposoby eksploracji. Świat D&D jest na tyle bogaty, że można go reinterpretować bez końca.

Baldur’s Gate 4 to szansa na nowe klasy postaci.
Baldur’s Gate 4 to szansa na nowe klasy postaci.

Każde marzenie ma jednak swoje odbicie w postaci lęku. Największy dotyczy utraty ducha Baldur’s Gate 3. Trzecia część jest tak mocno związana z Larian Studios, że trudno myśleć o kontynuacji bez charakterystycznego stylu tego zespołu. Swobody działań, pierwiastka chaosu, nieliniowej konstrukcji świata, nietuzinkowego humoru i klimatu, który potrafił być jednocześnie mroczny i lekko ironiczny. Fani obawiają się, że bez tego „szaleństwa” Lariana Baldur’s Gate może stać się grą bardziej poprawną, ale mniej wyjątkową.

Baldur’s Gate 4 może zmienić system walki na bardziej dynamiczny i mniej turowy.
Baldur’s Gate 4 może zmienić system walki na bardziej dynamiczny i mniej turowy.

Drugim źródłem niepokoju jest presja komercyjna. D&D to potężna marka, która musi zarabiać. A kiedy oczekiwania biznesowe rosną, łatwo o decyzje podejmowane nie z miłości do tego świata, tylko z kalkulacji. Można więc wyobrazić sobie grę uproszczoną, bardziej przystosowaną do masowego odbiorcy, mniej skomplikowaną fabularnie. Coś, co sprzeda się lepiej, ale zgubi głębię, którą wyróżniało się Baldur’s Gate 3.

No i wreszcie czas. Tworzenie gry o tej skali to proces, który może trwać wiele lat, a przy zmianie studia nawet dłużej.

Im dalej odsuwana będzie premiera Baldur’s Gate 4, tym większe ryzyko, że część społeczności zacznie żyć już innymi produkcjami, innymi trendami, innymi emocjami.

Rynek gier zmienia się błyskawicznie, a opowieści, na które czeka się zbyt długo, czasem nie wywołują już takiego samego efektu, gdy w końcu nadchodzą. Na grę studia Larian z pewnością by czekano, ale innego dewelopera? Niekoniecznie.

klawiatury gamingowe

Zdecydowanie warto czekać na Baldur’s Gate 4

Baldur’s Gate 3 odcisnęło mocne piętno na rynku gier. Jest punktem odniesienia dla tego, co wypada robić w RPG, jeśli chce się połączyć głęboką narrację, możliwość wyboru i klasyczny klimat D&D. Teraz, gdy Larian Studios rozstaje się z tym konkretnym IP, nadchodzi moment przejścia, który może otworzyć zupełnie nowe rozdziały. Dlatego warto wypatrywać także kolejnej gry tej ekipy!

Baldur’s Gate 4 zostało potwierdzone, ale jeszcze w tajemnicy utrzymywane są informacje dotyczące studia odpowiedzialnego za projekt oraz kształtu gry. Jest sporo nadziei względem kontynuacji, chociaż nie brakuje także obaw. Nie wiadomo, co z tego wyniknie, niemniej jedno jest pewne – Dungeons & Dragons w wersji cyfrowej ma przed sobą jasną i ambitną przyszłość.

Mogą Cię zainteresować:

Specjalista od mobilnych RPG i MMORPG, mistrz kodów i kooperacji. Tworzy poradniki, a po godzinach czyta mangę i polską fantastykę — gaming z nutką magii!
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 - (2 głosy)
Czytaj Więcej